sobota, 31 marca 2012

You and I

Obudziłam się rano i ... wstałam. Musiałam, bo ksiądz przyjechał do mojej babci. I zaczęłam pisać w moim zeszycie do historyjek (nowy). Zjadłam śniadanie (bułka z szynką, serem [podgrzana w mikrofalówce na 35 sekund] i ketchupem) i napiłam się herbaty. I potem tradycyjnie telewizorek i cola :). Potem komputer, fb, skype, gg i bloOog. Szaro ponuro za oknem. U was też pada.? U mnie strasznie. Gdzie się podziało słoneczko.?.! Wcięłło. Dawno nie pisałam z NIM. Jak na razie kończę. Pa ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz