niedziela, 18 marca 2012

Czas mija za szybko.

Dopiero teraz skojarzyłam, że dawno nie pisałam. Czasu nie miałam. Szkoła, muzyczna, szkoła, muzyczna, i jeszcze wczoraj imieniny siostry, czyli wyjazd do Kłodzin. No i wczoraj (< 33) 23 stopnie!!!!!!! Huśtałam sie na huśtawce w krótkim rękawku ♥. A jutro rytuał. Gim, muzyczna, dom. Mam nową wiolonczelę!! Ale idzie do naprawy :(. Jeśli będzie taka potrzeba. Oby nie było takiej oto potrzeby. Dzisiaj Karolina (moja sister) tłumaczyła mi matematykę, czyli coś, co nie da się zrozumieć. Trochę zrozumiałam, ale nadal mam problemiki. głupia matma -,-. I znowu do Kościoła na 16:00 do 17:30 -,-. Bez Olki. ;DD. I jeszcze dziś czeka na mnie nauka na jutrzejszą geografię, niby mnie pytała, ale lepiej jest coś umieć. No i oczywiście wybiorę się dzisiaj na spacerek. Może po obiedzie z aparacikiem. A do Kościoła rowerem. Jak jutro będzie ciepło, może wyciągnę od rodziców pozwolenie na jechanie jutro rowerem do szkoły. Oby < 33. tatuś mnie straszy, że jutro będzie padać -,-. Albo może jednak autobusem pojadę ... bo potem zaraz do muzycznej. Nie, rowerem. Jeśli się uda, to rowerem. Oby sie udało ;) Jak na teraz kończę. Justyna ma fajne kolczyki (zamówiła). Kupiłam już 3 pary < 33 ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz