środa, 21 marca 2012

Lubię paczeć czy paczasz.

Dzisiaj. Pierwsze co zrobiłam rano, to wstałam. O godzinie 5:30. Specjalnie o tej godzinie, bo chciałam spokojnie wyprasować sukienkę, rozplątać warkoczyki. No to jak już się ubrałam, uczesałam i wymalowałam, to przystąpiłam do śniadania. Kanapka z szynką + herbatka. Do szkoły oczywiście kanapkę sobie zrobiłam. I poszłam z moją ''pipi'' siostrą na przystanek, autobusem do szkoły. Wchodzę do szatni ... zdziw! Zawsze Tylko diia była w szatni, no może styka też czasem. A tutaj ... Olka, Mania i Klaudia i oczywiście diia. Nigdy tak dużo osób o 7:30 w szatni nie było :D. Malowały sobie paznokcie, potem przyszła Olka (druga) i Ida, przebrały się na kolorowo, umalowały się. I tak oto były Obrońcami Tęczy. Diia była przebrana za Pipi, jak moja siostra. Potem weszła Asia w stroju smerfetki. Poszły z diią do łazienki, bo Asia musiała się pomalować. POMALOWAŁA CAŁĄ TWARZ NIEBIESKĄ FARBKĄ PLAKATOWĄ!. Świetnie wyglądała. Ach, zapomniałam jeszcze że byłam z Klaudią w łazience, bo ubierała suknie taką faAajną. Cała szkoła wyglądała kolorowo, jednak chyba najlepszym kostiumem był strój banana, za którego przebrał się jakiś gościu z drugiej klasy. Zdjęć tak dużo niestety nie mam, ale jednak mam.Oto one:
 Tak właśnie dzisiaj wyglądałam. Zdjęcie trochę nie wyraźne : /
 Malowanko, czyli jak moja ''pipi'' siostra maluje Klaudie ;D


 Z moją ''pipi'' siostrą ;** ;DD















P.S. 100 OSÓB WIDZIAŁO BLOGA !! DZIĘKUJE ♥ :**

1 komentarz: