sobota, 24 marca 2012

Burak.

Burak mnie prześladuje, a raczej to ja jego. Dzisiejsze popołudnie było zajebiste. Urodzinki Diia. jak do niej przyjechałam, byłam ja, ona, Laura (jej siostra) i Lolo (jej pies) w jej biało-czarnym pokoju. Potem przyjechała Natalka i Ola (;**), potem dopiero Asia i Klaudia (;**). Grałyśmy w kalambury, śpiewałyśmy, było karaoke ;DD, grałyśmy w butelkę, jadłyśmy. Śmiałyśmy się. I Maciuś, który był zawiedziony tym, że dziewczyna go rzuciła (chodzi do 6 klasy, czyli jest rok młodszy, to jest kuzyn Diii).Pod koniec było trochę nudno, no ale to cóż. Diii mama mnie w podstawówce w jednym roku techniki uczyła. A co do niej, to zrobiła Diii tęczowy tort z mikrofonem na wierzchu!. Nie miałam niestety aparatu, ale zdjęcia będę mieć, bo mi Diia prześle. Kilka z nich robiłam, aparatem właśnie mamy Diii. Lustrzanka < 33. Zrobiłam sobie zdjęcie podobne do takiego co ma Daria, ale inne, bo jestem na nim ta brzydka ja ;DD. Zdjęcia oczywiście tutaj wrzucę, jak tylko Diia mi je prześle. Pa ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz