niedziela, 13 maja 2012

Bita śmietana, galaretka i posypka

Hejka!
Dzisiaj opisuje tylko dzisiaj i kawałkiem jutro
___________________________________________________________________________________
Dziś obudziłam się o 6, nie no po 6 było. Wzięłam SUDOKU i zaczęłam rozwiązywać. Rozwiązywałam do 9:05, troszkę dłużej xD. Wstałam ubrałam się. I się przebrałam bo mi się nie podobało. Pisałam jeszcze do Oli, czy idziemy do kościoła, ale ta w Tarnowie jest i ma moją książeczkę u siebie w domu -,-. Ale to nic, i tak do kościoła z rodzicami autem pojechałam. Wróciłam, zjadłam obiad. I włączyłam komputer. Ale strasznie miałam ochotę na coś słodkiego, kalorycznego. Więc poszłam do kuchni, popatrzyłam za czymś dobrym i ... znalazłam! 2 galaretki agrestowe, 1 galaretkę wiśniową, bitą śmietanę i posypkę. No i zrobiłam obie agrestowe i wiśniową. Chyba godzinę stygły -,- xD. Jak już przypominały galaretki a nie płyn, zrobiłam bitą śmietanę i dałam na galaretkę. Na to pokrojona w kostkę wiśniowa galaretka i czekoladowa posypka :D. Wszyscy jedli, a ja z uśmiechem paczałam jak oni to jedzą i nie wymiotują po tym xP. Też zjadłam. Ale byłam pełna, że ho ho. Mama umyła potem szklanki, ja obejrzałam trochę telewizji. Przed chwilą zrobiłam zadanie dodatkowe z geografii z tatkiem i internetem. I na necie zostałam. Zaraz muszę zagrać na wiolonczeli, żeby pan jutro nie był zły, w końcu za niedługo egzamin, musze kuć, żeby mieć 4. I na audycje jutro. Mam poprawkę ze słuchawki bo 2 dostałam. Albo nawet 1. Nie pamiętam. W każdym bądź razie musze poprawić. Teraz jeszcze musze posprzątać atlasy bo leżą na łóżku, bo szukałam nazw gór do zad*. I muszę poczytać trochę książki ,,Złudzenie'', którą Pati potraktowała sokiem w piątek. Olu - prawie nie widać. No i oczywiście jedno sudoku przynajmniej jeszcze dziś.
__________________________________________________________________________________
No to na dzisiaj tyle. Zaglądajcie częściej. A, no i będę nagrywać na dyktafonie niektóre rzeczy i tutaj je załączać. No, przynajmniej się postaram. Buziaczki ;**
Ja i moje pole. Dużee xDD Ale fajne. 4 h , a jeszcze ''na Dąbkach'' troszke tego jest. Ale tam nie chodzę na tamto pole.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz