Dzisiejszy dzień nie był dniem złym, dalej nie jest. Miałam iść do lekarza na bilans i szczepienie, ale nie poszłam, bo nie mam opiekuna, bo mama i tata na drugiej zmianie. Dostałam 2/2 z niemca i 3/5 z fizyki. Nie jest źle!. Na polskim przerabiamy Romeo i Julia, czyli jak ja to nazywam Romcia i Julcię. Pisałam z Łukaszem już dziś. Odrobiłam lekcje. Matematyka mi nie idzie. Nie wyjdzie mi 4 na półrocze. Będę musiała jakoś przeżyć, ale szczerze, to nie wiem, czy mi się to uda. MUSZĘ zagrać jeszcze dziś na wiolonczeli., bo chce mieć pasek na świadectwie w PSM. W gimie nawet o tym nie marze, ale jednak chciałabym mieć dobre oceny w PSM, bo jeśli będę widziała, że dobrze mi idzie gra i że mam szanse być pełną wiolonczelistką, to znajdę sobie wtedy miejsce w przyszłości z wiolonczelą. jeśli nie będzie mi szło, po prostu przestanę na I stopniu PSM i znajdę sobie inne zajęcie. MUSZĘ jeszcze dziś pouczyć historii, bo mam ZŁĄ ocenę. Na półrocze mi 2 wychodziło. Dobrze kończę na dzisiaj. Pa ;*
,,Bo jeśli każdy ma swój świat i swoje kredki, to ja dostałam ołówki''
,,Puchatek też miał czasem wyjebane!''


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz