wtorek, 6 marca 2012
Pulpety z ryżem
Udało mi się napisać przed kochanym (wcale nie!) chórem. Zjadłam właśnie mój obiad, pulpety w sosie pomidorowym z ryżem. Mniam. I przed chwilą przypomniało mi się, że mam na dzisiaj przynieść 20 złotych na chór na koszulkę, a tata mi kasy nie zostawił, bo zapomniałam przypomnieć :/. Oj tam, powiem babce ... oj, coś wymyśle. Nieważne. Tak jak już napisał w poprzednim poście, nic dzisiaj nie jest ważne. Ważne jest tylko to, że ta jedna osoba mi się podoba, a ja tej osobie nie. Cóż, nie muszę się podobać wszystkim, ale czemu nie podobam się jemu.? No trudno, życie bywa niesprawiedliwe. Za niedługo będę nagrywać siebie podczas śpiewania, a wtedy dodam ten mój okropny głos tutaj. Będziecie mieli z czego się pośmiać ;DD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz