sobota, 31 marca 2012

You and I

Obudziłam się rano i ... wstałam. Musiałam, bo ksiądz przyjechał do mojej babci. I zaczęłam pisać w moim zeszycie do historyjek (nowy). Zjadłam śniadanie (bułka z szynką, serem [podgrzana w mikrofalówce na 35 sekund] i ketchupem) i napiłam się herbaty. I potem tradycyjnie telewizorek i cola :). Potem komputer, fb, skype, gg i bloOog. Szaro ponuro za oknem. U was też pada.? U mnie strasznie. Gdzie się podziało słoneczko.?.! Wcięłło. Dawno nie pisałam z NIM. Jak na razie kończę. Pa ;*

czwartek, 29 marca 2012

No cry ...

     Pewnego dnia spotkał dziewczynę. Była bardzo podobna do jego mamy, a ona była przepiękna. Stwierdził, że ta dziewczyna może być jego dawno zaginioną siostrą. Od kolegi, który chodził z nią do klasy, wziął jej numer telefonu. Pisał do niej codziennie 3 sms. Rano: Tęsknie. O 12:30 : Tęsknie. W nocy: Tęsknie. Dziewczyna nie wiedziała kto to jest. Pomyślała, że to może jej kolega z klasy, za którym szaleje. Następnego dnia dostała sms: Spotkamy się dziś, na 100%. Wtedy była pewna że to on. W szkole, gdy tylko weszła do szatni, pocałowała tego chłopaka. Wszyscy się na nią popatrzyli, po czym wybuchnęli śmiechem. Dziewczyna nie wiedziała o co chodzi. Jednak zaraz zrozumiała, że to nie on był nadawcą sms-ów. Wybiegła z szatni i wskoczyła pod pędzący samochód. Z dochodzenia w sprawie wypadku i śmierci wyszło na to, że zmarła dziewczyna była jego siostrą. Chłopak nie wytrzymał, zabił kolesia który wyśmiał jego siostrę i sam wskoczył do rzeki.
Dzisiaj was trochę ponudziłam. Ten tekst u góry sama wymyśliłam przed chwilą. Talentu nie mam, ale jakoś tak mnie wzięło na historyjki. Będę je pisać częściej. Pa ;*

,,Tu się urodziłem, Mielec tu mam, swoje korzenie'' - KoT

Zachwycona piosenką <3. Taki gościu z Mielca, z moje osiedla pisze hip - hop. Świetnie mu wychodzi. Jego przezwisko to KoT. Ma już kilka piosenek, ja znam dobrze tylko Dynamit i Oni. Ten cytat z tytułu to z piosenki Oni. Polacy mają talent.
Dzisiaj miałam rekolekcje. Godzina w Kościele, potem do Ady (;*) z Weroniką (;*). Potem do gima, na test Matematyka, geografia i biologia. Koszmarnie mi poszedł. Matematyka ... źle. Biologia ... gorzej. Geografia ... ujjdzie. Jutro ostatnie rekolekcje i ... test z angielskiego. Słuchanie, czytanie i normalny teścik.

,,To jest dynamit siła eksplozji w tych zwrotkach'' - KoT

Pa ;*

środa, 28 marca 2012

Szarość ...

Teraz taki krótki wpisik. Nie znoszę Wody (przezwisko wymyślone przed chwilą przeze mnie na koleżankę). Najchętniej to bym ją do innej klasy przepisała. Jak mogła to zrobić. Nie będę pisać co, bo jak cała klasa to przeczyta to kolejne przezwisko wyjdzie na jaw. Jutro ... rekolekcje. I test kompetencji z matematyki i biologii, geografii. Jak na dzisiaj już was nie męczę, macie całą noc i do południa na napisanie komentarzy. Zajmę się teraz blogiem. Pa ;*

Bum bum pow.

Hejka. Dzisiaj byłam u chirurga stomatologa. Babka wyrwała mi 6, strasznie mnie bolało, choć miałam lepsze znieczulenie. Do tej pory mnie boli to miejsce po wyrwaniu, no ale truUudno. Nie byłam dzisiaj na rekolekcjach i badaniu wyników. Też trudno. Jutro jadę. Jak będzie ciepło, to jadę rowerem. Jeśli mi mama pozwoli, bo tata pozwolił.
Zobaczyłam wyniki ankiety, którą wstawiłam. Wyniki:
2 razy FaAajny ;DD
2 razy Ujdzie.
2 razy Nawet.
2 razy Nudny
1 raz Głupi.
Dziękuje za te miłe, jak i za te niemiłe głosy. Postaram się zmieniać coś w blogu, by bardziej wam się podobało. Pa ;*

wtorek, 27 marca 2012

Obóz ,,Na polanie''

I właśnie oto jest informatyka. Robimy jakiś plakat czy coś w tym stylu w programie Inkscape. Coś o obozie. I mój obóz nazywa się ,,Na polanie''. Mam prawa autorskie!! ;DD. Diia nie pisze na blogu -,-. I pisze sama mój blog, because nie prowadzę już bloga z moją koleżanką Anitą. Heh. Nie mam za bardzo co opisywać. Nic się nie wydarzyło takiego, żeby było wartego opisania. Dzisiaj mam prześwietlenie zębów i dwie lekcje chóru. Może przeżyje. Mam nadzieję, bo jak się babka będzie darła, to po prostu wyjdę i tyle. Dobrze już, kończę. Pa ;*
Edit. Super. Już wszyscy w klasie wiedzą kto to burak. Łatwo się było domyśleć (podobno, tak mi powiedziała Klaudia D.) I powiedziałam jej kto to ten ON z przed ostatniej notki. Klaudio, wiedz, że jak wygadasz, po tobie!!No to jak wróciłam ze szkoły to zjadłam obiad, i wróciłam znów do głównego miasta. Miałam prześwietlenie zębów, bo jutro idę do chirurga stomatologa. Nie będzie mnie na rekolekcjach i teście kompetencji. Napisze kiedy indziej (po lekcjach). Dobrze, na chórze znowu nudno, prawie usnęłam śpiewając. Wróciłam, zjadłam trochę Top chipsów z biedronki, popiłam Hoop colą. I na kompiuterek. I pierwsze co zrobiłam: You tube: Walczę do końca. Posłuchajcie sobie tej piosenki, normalnie kocham ją. Link podam potem. Pa ;*
http://www.youtube.com/watch?v=jBb2Q6J1PNc - to ta piosenka <33

poniedziałek, 26 marca 2012

Uśmiech w odpowiedniej chwili.

Trzeba być: wejść na fb, zagrać, zrobić wszystko co trza i po tym się uśmiechnąć. A dlaczego.? Bo pojawiło się takie okienko na fb u dołu ekranu, takie dość kwadratowe z niebieskim paskiem u góry na którym pisze to imię i nazwisko. A dzisiejszy dzień nie był zły. Pan od wiolonczeli pochwalił mnie za gamę, dał mi nową. Wariacje i etiuda zostaje. Na religii pogawędka z Kingą, 7/8 z kartkówki. Geografia - ostatni temat z działu Wody ziemi, powtórka do testu kompetencji, w-f to siatka, potem odbijanko z Asią. Wiktoria dwa razy dostała w nos ( na szczęście nie ode mnie ). Jutro informatyka. I git. Będę miała co robić. Oczywiście wtedy fb włączony, może podczas pierwszej informatyki coś tutaj napiszę. Na dzisiaj to już chyba koniec. A, jeszcze. Pati idzie do kina z burakiem, ziółkiem i górską na ,,Igrzyska śmierci''. Górska da mi tą książkę, jak Pati przeczyta. A na jutro przyniesie mi jakąś inną ciekawą (ma chyba 2 półki faAajnych książek). I pandorki.Pa ;*
I dla tego który zw na fb: ;** ♥

sobota, 24 marca 2012

Burak.

Burak mnie prześladuje, a raczej to ja jego. Dzisiejsze popołudnie było zajebiste. Urodzinki Diia. jak do niej przyjechałam, byłam ja, ona, Laura (jej siostra) i Lolo (jej pies) w jej biało-czarnym pokoju. Potem przyjechała Natalka i Ola (;**), potem dopiero Asia i Klaudia (;**). Grałyśmy w kalambury, śpiewałyśmy, było karaoke ;DD, grałyśmy w butelkę, jadłyśmy. Śmiałyśmy się. I Maciuś, który był zawiedziony tym, że dziewczyna go rzuciła (chodzi do 6 klasy, czyli jest rok młodszy, to jest kuzyn Diii).Pod koniec było trochę nudno, no ale to cóż. Diii mama mnie w podstawówce w jednym roku techniki uczyła. A co do niej, to zrobiła Diii tęczowy tort z mikrofonem na wierzchu!. Nie miałam niestety aparatu, ale zdjęcia będę mieć, bo mi Diia prześle. Kilka z nich robiłam, aparatem właśnie mamy Diii. Lustrzanka < 33. Zrobiłam sobie zdjęcie podobne do takiego co ma Daria, ale inne, bo jestem na nim ta brzydka ja ;DD. Zdjęcia oczywiście tutaj wrzucę, jak tylko Diia mi je prześle. Pa ;*

piątek, 23 marca 2012

I play on broken strings.

Dzisiejszy dzień .. nic do niego nie mam. Ten dzień nadal trwa, i niech się nie kończy. W szkole śmianie (jak zawsze). Wiktoria ... i jej odpowiedź na historii. I ten pajączek. Dzisiejsza historia ogółem mówiąc była ciekawa i śmieszna. Godzina pytania (na szczęście nie mnie), w tym Wiktorię, która podczas mówienia tańczyła. No to jak tam pani pyta Wiktorię, to nagle nad ławką Ady i Weroniki pająk za pajęczynkę sobie wisi ;D. Pani aż kazała się Adzie przesiąść. A pajączek pod ławkę Jolki i Natalii. I tam został do końca lekcji. Po historii (5 lekcja) z Olą do Tesco. Po zeszyt i długopis. I autobusem do domu. I jak wróciła do domu, to posiedziałam chwilkę z rodzicami na huśtawce, potem wzięłam aparat i pstrykałam sobie zdjęcia. Wypstrykałam kilka ładnych, zjadłam obiad i na komputer. Ogarnęłam pulpit bo był cały zawalony zdjęciami, skrótami itp. Pousuwałam te beznadziejne zdjęcia i zgrałam te z dzisiaj. Ze 152 zdjęć w moim pliku zrobiło się 52. 100 zdjęć poszło ... i już ich nie ma. Jeszcze dzisiaj na Drogę Krzyżową z Olą i jej bratem. Musimy :/. Teraz rzućcie okiem na moje zdjęcia z dzisiaj. Może wam się spodobają :). Pa ;*
 Tacy sami, a jednak inni.













Uśmiechaj się! To podstawa!
Zdjęcie z nagłówka.
Moja bajka ...

czwartek, 22 marca 2012

Scena balkonowa

Dzisiejszy dzień nie był dniem złym, dalej nie jest. Miałam iść do lekarza na bilans i szczepienie, ale nie poszłam, bo nie mam opiekuna, bo mama i tata na drugiej zmianie. Dostałam 2/2 z niemca i 3/5 z fizyki. Nie jest źle!. Na polskim przerabiamy Romeo i Julia, czyli jak ja to nazywam Romcia i Julcię. Pisałam z Łukaszem już dziś. Odrobiłam lekcje. Matematyka mi nie idzie. Nie wyjdzie mi 4 na półrocze. Będę musiała jakoś przeżyć, ale szczerze, to nie wiem, czy mi się to uda. MUSZĘ zagrać jeszcze dziś na wiolonczeli., bo chce mieć pasek na świadectwie w PSM. W gimie nawet o tym nie marze, ale jednak chciałabym mieć dobre oceny w PSM, bo jeśli będę widziała, że dobrze mi idzie gra i że mam szanse być pełną wiolonczelistką, to znajdę sobie wtedy miejsce w przyszłości z wiolonczelą. jeśli nie będzie mi szło, po prostu przestanę na I stopniu PSM i znajdę sobie inne zajęcie. MUSZĘ jeszcze dziś pouczyć historii, bo mam ZŁĄ ocenę. Na półrocze mi 2 wychodziło. Dobrze kończę na dzisiaj. Pa ;*
 ,,Bo jeśli każdy ma swój świat i swoje kredki, to ja dostałam ołówki''
,,Puchatek też miał czasem wyjebane!''

środa, 21 marca 2012

Lubię paczeć czy paczasz.

Dzisiaj. Pierwsze co zrobiłam rano, to wstałam. O godzinie 5:30. Specjalnie o tej godzinie, bo chciałam spokojnie wyprasować sukienkę, rozplątać warkoczyki. No to jak już się ubrałam, uczesałam i wymalowałam, to przystąpiłam do śniadania. Kanapka z szynką + herbatka. Do szkoły oczywiście kanapkę sobie zrobiłam. I poszłam z moją ''pipi'' siostrą na przystanek, autobusem do szkoły. Wchodzę do szatni ... zdziw! Zawsze Tylko diia była w szatni, no może styka też czasem. A tutaj ... Olka, Mania i Klaudia i oczywiście diia. Nigdy tak dużo osób o 7:30 w szatni nie było :D. Malowały sobie paznokcie, potem przyszła Olka (druga) i Ida, przebrały się na kolorowo, umalowały się. I tak oto były Obrońcami Tęczy. Diia była przebrana za Pipi, jak moja siostra. Potem weszła Asia w stroju smerfetki. Poszły z diią do łazienki, bo Asia musiała się pomalować. POMALOWAŁA CAŁĄ TWARZ NIEBIESKĄ FARBKĄ PLAKATOWĄ!. Świetnie wyglądała. Ach, zapomniałam jeszcze że byłam z Klaudią w łazience, bo ubierała suknie taką faAajną. Cała szkoła wyglądała kolorowo, jednak chyba najlepszym kostiumem był strój banana, za którego przebrał się jakiś gościu z drugiej klasy. Zdjęć tak dużo niestety nie mam, ale jednak mam.Oto one:
 Tak właśnie dzisiaj wyglądałam. Zdjęcie trochę nie wyraźne : /
 Malowanko, czyli jak moja ''pipi'' siostra maluje Klaudie ;D


 Z moją ''pipi'' siostrą ;** ;DD















P.S. 100 OSÓB WIDZIAŁO BLOGA !! DZIĘKUJE ♥ :**

wtorek, 20 marca 2012

Makaron z serem.

Dziś na obiad makaron z serem. Teraz włączyłam komputer (brat jest także spoko), najpierw na fb, a teraz na bloga. Herbatkę sobie zrobiłam. Będę grała na fb w THE VAMPIRE DIARIES. Nie wiem co to za gra, ale zaczynam w nią grać. A tak w ogóle, to witajcie we wiośnie. Pewnie gogle wam powiedziało, że to dzisiaj jest 1 dzień wiosny. Ja wiedziałam. Czemu dzisiaj a nie jutro.? Bo jest rok przestępny, w lutym było 29 dni. I właśnie wszystko przesunęło się o jeden dzień w tył. Właśnie skończyła sie Ukryta prawda.Cóż, jak na razie nie mam co napisać. Po chórze zrobie edit i tam się dowiecie, co ciekawego na chórze się działo. Pa ;*
Edit. Właśnie siadłam na komputer. Weszłam na fb i po chwili się od razu uśmiechnęłam. Z jakiego powodu to tylko ja wiem, no może ta osoba wie. Oczywiście dalej mam facebook'a włączonego. Na chórze był koszmar. Babka się darła na wszystkich że śpiewamy nie czysto. Sama śpiewa nie czysto. Ale po między chórami gonitwa z Olką ;**. No i druga Ola i jej biedne gardło. Lekcje odrobiłam, jeszcze mam coś zrobić, ale to jutro na w-f. Bo nie ćwiczę. Jutro jest dzień wagarowicza, a w naszym gim jest to Dzień NIEwagarowicza. Mamy się przebrać za coś. Przygotowałam sobie już sukienkę, bo ubieram się w księżniczkę. Karolina (moja siostra) miała mi we wszystkim pomóc, ale raczej wątpię, że to zrobi.  Muszę sobie jakąś koronę wykombinować. Za pewne jakąś opaskę ubiorę i na tym się skończy. Kończę jak na dziś, jutro umieszczę tu notkę. Może wezmę aparat do szkoły, to potem wrzucę zdjęcia tutaj. Pa ;*

W szkole z zajebistymi ludźmi.

Właśnie jest początek informatyki. Siedzę na komputerze, fb włączony. No, i blogger włączony. Diia czyta moje notki. Ja dzisiaj nie mam złego dnia. Znowu te fajne koleżanki i te debilne koleżanki, ale w sumie to nie jest ich tak dużo (tych debilnych). No. I właśnie dzisiaj mam chór. Dwie godziny śpiewania durrnowatych piosenek. -,-. A jak dobrze że są dwie informatyki, nadrabiam komputerem za wczoraj i dzisiaj po południu. Jejku. No, ale ten, tego, no właśnie. Jak paczałam, to widziałam, że 82 osoby oglądały mój blog. Dzięki waAam. Czekam na 100. Dobra, jak na informatykę, to kończę wpis. Muszę pogadać z kimś ciekawym ^^. No, i jak Daria czytała wpis, to teraz Klaudia i Asia też czytają wpisy :).
Pa ;** ♥

poniedziałek, 19 marca 2012

Poniedziałek minął.

Co prawda nie ma jeszcze Wtorku, ale dla mnie poniedziałek minął. 7 lekcji w gimnazjum i 3 lekcje w szkole muzycznej minęły. Wróciłam. Jedząc płatki z Biedronki ( codziennie niskie ceny ) robiłam prezentację na muzykę. teraz muszę jeszcze napisać 9 kartek o tym reggae co było w prezentacji. Napisać, bo skończył mi się tusz w drukarce. Ręce będą mnie bolały, no ale cóż. Dostałam dzisiaj -3 z kartkówki z Audycji w muzycznej. I tak to jest poprawiona ocena z -2 ;D. No i dzisiaj to jak napisze te pytania, to w sumie pouczę się trochę z historii, i poczytam coś z niemieckiego, bo jutro w gimie muszę Górskiej wytłumaczyć Mein, dein i sein z niemieckiego, bo mają jutro kartkówkę. Niemiecki jest fajnym językiem. Wychodzi mi chyba jak narazie 4 z niego. Moment. Policzę. Moje oceny to 20/28, 4/5, 5/5, 4.5/5, 5/5, co daję łącznie ... 38,5/48, czyli 80%. Czyli 4. Od 87% jest 5. Może uda mi sie te 7% zdobyć. Oby, bo lubię niemiecki. A angielskiego nie znoszę. Dobra, kończę. Zacznę pisać te pytania, i pisze z Łukaszem :) Pa ;* ♥

niedziela, 18 marca 2012

Nowy nagłówek

 Nowy nagłówek. Jak wam się podoba.? Aha. No i jeszcze coś. Pamiętajcie, że wszystkie zdjęcia umieszczane tutaj są mojej roboty. Jeśli dam zdjęcie kogoś innego, podpisze kto to zrobil ;)
Jak by coś to nagłówek wykonałam w Picasa 3.
Posted by Picasa

Czas mija za szybko.

Dopiero teraz skojarzyłam, że dawno nie pisałam. Czasu nie miałam. Szkoła, muzyczna, szkoła, muzyczna, i jeszcze wczoraj imieniny siostry, czyli wyjazd do Kłodzin. No i wczoraj (< 33) 23 stopnie!!!!!!! Huśtałam sie na huśtawce w krótkim rękawku ♥. A jutro rytuał. Gim, muzyczna, dom. Mam nową wiolonczelę!! Ale idzie do naprawy :(. Jeśli będzie taka potrzeba. Oby nie było takiej oto potrzeby. Dzisiaj Karolina (moja sister) tłumaczyła mi matematykę, czyli coś, co nie da się zrozumieć. Trochę zrozumiałam, ale nadal mam problemiki. głupia matma -,-. I znowu do Kościoła na 16:00 do 17:30 -,-. Bez Olki. ;DD. I jeszcze dziś czeka na mnie nauka na jutrzejszą geografię, niby mnie pytała, ale lepiej jest coś umieć. No i oczywiście wybiorę się dzisiaj na spacerek. Może po obiedzie z aparacikiem. A do Kościoła rowerem. Jak jutro będzie ciepło, może wyciągnę od rodziców pozwolenie na jechanie jutro rowerem do szkoły. Oby < 33. tatuś mnie straszy, że jutro będzie padać -,-. Albo może jednak autobusem pojadę ... bo potem zaraz do muzycznej. Nie, rowerem. Jeśli się uda, to rowerem. Oby sie udało ;) Jak na teraz kończę. Justyna ma fajne kolczyki (zamówiła). Kupiłam już 3 pary < 33 ;**

niedziela, 11 marca 2012

Co za dzień. d-,-b

Wróciłam z Kościoła. Byłam na Mszy i Gorzkich Żalach. Bez Oli, z rodzicami. Dość długo było, ale mam to i to z głowy, o dwa podpisy mniej. Siostra, która podpisywała mi Gorzkie Żale i Mszę aż się zdziwiła, że i to i to wymaga podpisu. Cóż. Wróciłam (autem, więc szybko), zjadłam kanapkę z szynką i serem podgrzaną w mikrofalówce (35 sekund). A, jeszcze wcześniej wyciągnęłam książki do szkoły. Najpierw Exam Challenges 2 (ćwiczenia i podręcznik) i zeszyt, potem Matematyka z Plusem 1 (podręcznik i zbiór zadań) i zeszyt, zeszyt do Religii, Puls Ziemi 1 (książka i ćwiczenia). Przeliczyłam, czy lekcje mi się zgadzają, i owszem, zgadzają mi się. Nie myślcie, że mam 4 lekcje, mam 7 lekcji. Dodałam do tego jeszcze 2 wf i godz. wychowawczą. Czyli 7. Pierwsza lekcja: angielski. Jeśli będzie praktykantka, będzie kolejna faAajna lekcja. Druga lekcja: matematyka. Jeśli odda sprawdziany (kartkówki), to będzie poprawa, a jak nie, to zaczynamy kolejny dział. Potem geografia. Rzeki świata to lekcja, którą będziemy jutro przerabiać. Może pytać. Czwarta i piąta lekcja to wf z panem M, czyli może być i śmianie i porażka. Po wf mam Religia, jak będzie wolna lekcja, to będzie znowu śmianie. Jak zrobi kartkówkę (straszył Ksiądz na poprzedniej lekcji) to będzie porażka. No i 7 lekcja to godzina wychowawcza. Czyli luz i blues. Potem PSM, najpierw audycje, potem teoria (sprawdzian) i wiolonczela. A potem muszę uczyć się na historię. I muszę czytać Romcia i Julcię (,,Romeo i Julia'' W. Szekspira). Czyli krótko, dzisiaj muszę jeszcze odrobić lekcje i pouczyć się z geografii i z religii, z teorii też.
Rozpisałam się. Kończę. Nadal nie mam chłopaka, ale mam plan: gapić się na niego na przerwach. Bo ja lubię paczeć czy on paczy.

czwartek, 8 marca 2012

Ła ... dentysta.

Wróciłam od dentysty, robiła mi plombę na jedynce. Z przodu, u góry. Nie mogłam godzinę nic jeść, ale ona mi jakoś szybko przebiegła, więc już pije mój ulubiony jogurt waniliowy. Dostałam od kolegów z klasy tulipanka i dwie czekolady. Wreszcie jakiś normalny prezent. W tamtym roku, czyli w 6 klasie podstawówki, chłopcy kupili WSZYSTKIM dziewczynom 1 tulipana (złamanego, zmartretowanego). A co się później okazało, Tomek (dość dziwny, ale spoko) kupił wszystkim dziewczynom czekoladę. A jeszcze od taty dostałam tusz do rzęs i błyszczyk. I od brata różę. Czyli jest git. Tusz nie jest idealny, ale dobrze maluje. Błyszczyk ... nie dość że mniam, to jeszcze efekt! W piątek mama kupiła mi kosmetyczkę (malutką, fioletową). Tam umieściłam tusz, błyszczyk, dwie pomadki, cienie. I mam. Będę ją wszędzie nosić.
Kończę na dziś. Czytajcie, komentujcie, piszcie!

wtorek, 6 marca 2012

Pulpety z ryżem

Udało mi się napisać przed kochanym (wcale nie!) chórem. Zjadłam właśnie mój obiad, pulpety w sosie pomidorowym z ryżem. Mniam. I przed chwilą przypomniało mi się, że mam na dzisiaj przynieść 20 złotych na chór na koszulkę, a tata mi kasy nie zostawił, bo zapomniałam przypomnieć :/. Oj tam, powiem babce ... oj, coś wymyśle. Nieważne. Tak jak już napisał w poprzednim poście, nic dzisiaj nie jest ważne. Ważne jest tylko to, że ta jedna osoba mi się podoba, a ja tej osobie nie. Cóż, nie muszę się podobać wszystkim, ale czemu nie podobam się jemu.? No trudno, życie bywa niesprawiedliwe. Za niedługo będę nagrywać siebie podczas śpiewania, a wtedy dodam ten mój okropny głos tutaj. Będziecie mieli z czego się pośmiać ;DD

In the school :)

Właśnie piszę, jestem w szkole. Przed chwilą wróciłam z konkursu ortograficznego (koszmarek). Nie był trudny, ale ja tak bazgrze ... powodzenia tym, którzy to sprawdzają. Lekcja kończy się o 11:30 . No, i tak mija mi właśnie dzień.  Wczoraj byłam do 20 w muzycznej, nie dałam rady napisać. A jeszcze siostra mi z komputera nie chciała zejść, także .. hym ... . Jak ja kocham informatykę :). Siedzę oczywiście na fb. bo jestem uzależniona od niego, no ale ... bywa. O, moja koleżanka (Daria) też robi post do swojego bloga ;D.  Kończę, może dziisaj uda mi się jeszcze wejść. Po chórze. Ewentualnie przed. No, nie ważne. Dziś napisze. Jak nie napisze, to siebie zabije. No, może nie zabije ... nieważne. Dzisiaj nic jest nie ważne. I jeszcze te dwie osoby ... .  Dodaje zdjęcie i spadam. Pa!

niedziela, 4 marca 2012

Jeszcze raz.

Jeszcze raz piszę. Bo coś tak mało się opisałam. Mam 13 lat, a 17 grudnia skończę 14 lat. Nie mam chłopaka. Moją ulubioną książką jest ,,Dane wrażliwe'', którą pożyczyła mi Daria :*.Uwielbiam film ,,Szkoła uczuć". Lubię pośmiać się :) Lubie spać, lubie darmowy internet w telefonie.
Teraz popracuje nad wyglądem bloga. Czytajcie :)

Po raz pierwszy

Po raz pierwszy zobaczyłam, jaki świat jest dziwny.
Po raz pierwszy zobaczyłam, jaki on jest nie ogarnięty.
Po raz pierwszy zobaczyłam, jakie czytanie jest cudowne.
Po raz pierwszy na blogu.

Muszę zapamiętać ten dzień, bo prawie wszystko dzisiaj po raz pierwszy zrobiłam. Wydaje mi się, że jestem coraz doroślejsza. Jednak chyba to tylko domysły. Jutro szkoła czyli znowu Daria, Klaudia, Ada, Jola, Weronika, Klaudia, Wiktoria, Justyna, Klaudia, reszta klasy, cała szkoła i ON. Wszystkim mówię, że o nim zapomniałam, że już się odkochałam. Nieprawda.

A tak w ogóle, zapraszam częściej na bloga. Odwiedzajcie mnie, piszcie, jak wam się podoba i nie podoba. Piszcie na moje gadu - 11479942.