wtorek, 22 maja 2012

Wenus, słońce ... i Mc'donald

Hmmm ... jeszcze jutro. I ... wycieczka!
_ _ _____________________________________________________________________________ _ _
Poniedziałek
Do gima rowerkiem. W gimie ... najbardziej pamiętam geografie i w-f i godz. wych. Na geografii sprawdzian. Na w-f ''wskakiwanie'' na ławeczkę przez 5 minut. 206 razy skoczyłam :D. I godz. wych. - gadka o wycieczce. Oczywiście nie tylko, ale to był główny temat.  Potem do muzycznej autobusem. Audycja - na koniec roku mam 2/3 , czyli muszę wyciągnąć na 3. Na teorii dostałam +5 za dyktando sprawdzające. I na celli wszystko oprócz koncertu.
_ _ ___________________________________________________________________________ _ _
Wtorek
Czyli dziś :D
Do gima rowerkiem. Po drodze spotkałam Justynę. O mało nie było gleby, bo nie wiem jakim prawem, ale nasze rowery się zaczepił i przez chwile nie miałam nad nim kontroli :D. W szkole z muzyki dostałam 5/5 za śpiewaną piosenkę z Jolcią. Potem 2 informatyki i ... własna strona internetowa! Oł jea, już wam daje link do mojej. Weźcie udział w ankiecie, plis!
www.lifeteenager.cba.pl
Potem zamiast historii matematyka ( bo pani nasza kochana, uwielbiana przez każdego :D ) na wycieczce. Układanie tangramów, tych co na konkursie matematycznym. Jola i ja robiłyśmy z odpowiedzi :D A ta matematyka była z panią od matmy, która mieszka 3 przystanki wcześniej niż ja :D Potem angielski i dom. Najpierw odprowadziłam Jole, potem Daria do mnie dzwoni i mówi ,,STÓJ!''. Ja się zatrzymałam, zsiadłam z rowera i patrzam gdzie ona jest. Dzwoni do mnie jeszcze raz i pyta się gdzie jestem :D. I jechałam z nią do domu. A potem napisze do niej, może pojadę z nią jutro do gima. I z gima też może :D. Nie wiem. Tak czy siak, jutro mam 5 lekcji, więc wytrzymam.
Jeszcze chór!
No to wróciłam do domu, zjadłam coś, zrobiłam sok sobie i pojechałam do muzykalnej. Na chórze - NIE OPUŚCIŁAM ŻADNEGO CHÓRU W TYM PÓŁROCZU. To jest normalnie nie do uwierzenia! Śpiewaliśmy tam jakieś utwory, ale w sumie połowę lekcji zajęło pani liczenie ile razy kto nie był na chórku. I do domu.
_ _ ___________________________________________________________________________ _ _
Jutro mój plan lekcji wygląda tak:
1. Matematyka s. 33 - o ilę się nie mylę to sprawdzian będzie z proporcji. Łatwy temat.
2. J. polski s. 13 - Lektura, już kończymy ,,Mendel Gdański''. Nudy. Ta książka w ogóle jest nudna!
3. J. polski s. 13 - drugi polski, ćwiczenia i ja :D
4. W-f - Mamy chyba na środkowej części sali, czyli albo Uni - hokej, albo kosz. Ręczna raczej nie.
5. Biologia - sprawdzian z witamin i soli mineralnych. Jak tylko dodam ten wpis, od razu idę się uczyć. Muszę. Chce mieć 4 na koniec. A w przyszłym roku może 5 :)
6. Wiolonczela - ale to dopiero o 18:20. Ale muszę nauczyć się Koncertu, powtórzyć gamę i etiudę, bo teraz już kuć na egzamin, żeby mieć te 3, a jak dobrze pójdzie to 4.
_ _ ___________________________________________________________________________ _ _
A teraz zdjęćka :)
Nom takie O. W kapturku :) Kolejne z sesji ,,Z kapturkiem''

No, takie też O. Sama robiłam, jakby wcale nie widać było mojej ręki. Napisałam to bo niektórzy ludzie (np. taka jedna moja koleżanka z klasy) mówią, że ktoś, np. CAŁKIEM WYMYŚLONY CHŁOPAK robi jej to zdjęcie, choć widać tej osoby rękę trzymającą aparat bądź TELEFON.

Takie przymulaste troche, nie wyszło za ładne. Ale cóż. To zdjęcie oddaje mój dzisiejszy humor :)
Ja się na dziś z wami żegnam. U mnie w Mielcu gorąco, więc i na blogu będzie gorrąco. Mrau ;**

Baj baj ♥♥♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz