wtorek, 29 maja 2012

Hehe ;P

No ... jestem w szkole :P. Miałam już dzisiaj fizykę - jea, mam 3  :PP i polski - jea, mam 4 . I fajnie, żadnej 2 na koniec!!!!! Jestem z siebie dumna. Dzisiaj chyba nie za bardzo będę miała dostęp na komputer, bo mam dzisiaj chór ... chociaż. Dobra, zdąże. Teraz za bardzo zdjęć z telefonu nie ściągnę, bo nie mam kabla. Ale jak  przyjadę do domu ( z Darią rowerem) to zgram. Sesja w PSM z Julią :P/
Dobra, kończe bo coś tam mamy robić. Pa ;*
Stare, ale jak wspomniałam nie mam dostępu do mojego komputera, aparatu i telefonu.

niedziela, 27 maja 2012

34 dni !

Hejka wam :)
Wczoraj miałam racje, nie było wieczorem najgorzej. Poszłam spać po 23. A czemu.? A moja siostra wróciła z ogniska ... tsa ... nie było za fajnie z nią. Ale o tym nie będę pisać :P. Powiem tyle - ona już żałuje i będzie żałować. Wycierpiała już swoje wczorajszą noc i dzisiaj rano.
No a dzisiaj wstałam po 7. Poszłam do Kościoła z Olą na 11:00. Wracałam z kościoła i grzmiało :P. Potem obiadek i wzięłam się za lekcje, bo teraz muszę się uczyć. Jutro czekają mnie dwie lekcje wiolonczeli. A po za tym teoria, audycja, matematyka, angielski, geografia, religia. I 2 wf i godz. wych..
Zauważyliście nowy wygląd bloga.? Mam nadzieję, że tak, i że robi na was nowy wygląd dobre wrażenie. Dodałam jeszcze 2 strony. Możecie tam zobaczyć moje zdjęcia (dodaje ich więcej niż tutaj), a w drugiej stronie śpiew, zdjęcia, obrazy, wiersze i piosenki innych, utalentowanych osób. Oczywiście z prawami autorskimi.
Zapraszam na mój profil, uzupełniłam tam wiadomości o mnie. O moich ulubionych książkach, filmach, piosenkach. I o mnie.
Zaczęłam przerabiać moje zdjęcia. Będę je tu umieszczać. Zdjęcia przerabiam w Picassa, Gimpie i programach internetowych (darmowych).
Na dzisiaj to wszystko. Jak jutro się dostanę na komputer, napisze. Pa ;*

Nie pamiętam czy dodawałam to zdjęcie. Ale ... dodaje jeszcze raz :)

Ja chce ten telefon! Zdjęcie z RTVeuroAGD robione przez mnie :P

Koło szkoły ;)

sobota, 26 maja 2012

I ♥ my mother

No hej.
Jaki dzisiaj dziwny i durny dzień. Ale koniec nie jest (i nie będzie mam nadzieję) zły. Jest dobrze.

Rano obudziłam się co prawda o 7:00, ale usnęłam z powrotem. Wstałam po 9. Wszystko mnie bolało, a nogi szczególnie. Mam z tatą zdążyli obskoczyć centrum i zrobić zakupy. A ja przypomniałam sobie o dniu matki. Nic nie kupiłam. Wstałam, ubrałam moje ulubione, fioletowe dresy, koszulkę na ramiączka i bluzę. Zjadłam pierniczki z czekoladą na śniadanie :D. I potem siadłam z siostrą przed telewizorem i do 13:00 oglądałam tv. Potem obiad i na komputer. I ten obiad wszystko zepsuł. Zdążyłam się w 1 minutę pokłócić z mamą, tatą i bratem, i się jeszcze nie najadłam. Jednak tak jak już mówiłam, z czasem złość przeszła. Potem to już cały czas na komputerze i tv. I żyje. Przed chwilą wydrukowałam życzenia dla mamy, ozdobiłam kartkę i dałam. I złożyłam życzenia. I zrobiło się miło. I tak już zawsze być powinno.
I ♥ my mum

A teraz już zdjęcia. Niektóre z wycieczki, niektóre jeszcze starsze. Dodam i zmienię wygląd bloga. Ten się troche postarzał :P.

Widok z wycieczki. Góra Lubomir. Wiśniowa.

Na podwórku tak jakby szkolnym :) Piątek :D

Stare, ale przerobione. Picasa poszła w ruch :)

piątek, 25 maja 2012

Oczka mi się kleją ...

Spać mi się chce, jestem zmęczona jak szlak. Więc szybko opiszę wczorajszy dzień.
____________________________________________________________________________________
No więc czwartek.
Rano pobudka. Daria do mnie napisała, o której będę pod szkoła. Miałam być na :45, a byłam na 8:30. Daria, fajnie było :D. Potem wsiedliśmy w autobus i na wycieczkę. Błądziliśmy kilkakrotnie. Ale w autobusie nie było źle. Kiedy dojechaliśmy do Wiśniowej, na górę Lubomir, musieliśmy spory kawałek iść. I szliśmy! Pani wychowawczyni nie dawała już rade, ja tak samo. Dziewczyny zaczęła łapać Astma. Ale doszliśmy!. Ale w tym obserwatorium to nic ciekawego nie ma. Nie wiedziałam że słońce to czerwona plamka :D. I potem zejść z górki było lepiej. Mieliśmy jechać jeszcze do Zamku w Dębnie, jednak nic z tego nie wyszło. Pojechaliśmy do McDonalda. Najadłam się dzięki Patrycji, Łukaszowi i sobie :D. I potem do domu. Powrotna droga najlepsza!!!!!!. Fajnie było, śpiewaliśmy piosenki:
-Ja
-Daria
-Asia
-Patrycja
-Jola
-Klaudia
i
-Natalka.
Oh, i jeszcze Bartek!!!. Było super, ale potem tył autobusu zaczął śpiewać i małpować po nas piosenki. I tak byliśmy lepsi :P.
____________________________________________________________________________________
Dzisiaj w szkole nie było pytania. Poprawialiśmy sprawdzian na matmie, z polskiego w ćwiczeniach robiliśmy coś, na tańcach zdawaliśmy czacze - dostałam 14/15 i 5 z aktywności. Na angliku śpiewaliśmy piosenkę, na historii pani dyktowała oceny na koniec roku - RÓWNIUTKIE 50% !! Czylli 3 !!!!W muzycznej miałam teorie, sprawdzian.Dostałam 6 i -5. Potem miałam spotkanie  w kościele. Byłam na nim z Olą i Kingą. Po kościele szłam odprowadzić olę, ale spotkałyśmy Beatę i Kamile, gadałyśmy z nimi chwilę, potem one poszły szukać czegoś u Oli w domu, a ja do mojego domu, bo mama mnie zabije :P. I zjadłam, oglądnęłam jakis serial. I na kompiuterek. Ale zaraz idę spać.
____________________________________________________________________________________
A teraz .... zdjęcia!

Z przed wycieczki jeszcze :) Wiatr ♥

Wycieczka. Góra Lubomir - świetne widoki. Warte zobaczenia :)
No, Ewelinko. Biorąc pod uwagę to, że tak lubisz jeździć rowerem, to znaczy że bez problemu wejdziesz na tę górę :)
A to już Kinga ze swoim aparatem. Dzięki za przypomnienie o poście na fb Kingaa ;))

___________________________________________________________________________________
Idę spać. Dobranoc ;** ♥

środa, 23 maja 2012

I ♥ jutrzejszy dzień!

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
JUTRZEJSZY DZIEŃ BĘDZIE FAJNY!
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
BĘDZIE ZAJEFAJNIE!
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

















Br, powróćmy do normalnego życia ^^


No więc dzisiaj pojechałam do szkoły rowerkiem, po drodzę po Darię. Hehe no i dojechałyśmy do szkoły i po kawałku od Oli dowiedziałam się co będzie na kartkówce z biologii, bo miała dzisiaj być. I poszłam na matematykę z Jolą. Sprawdzian :D No był sprawdzian, planowałam dostać 5, a nie wiem czy 3 dostane :DD Potem Polski, właściwie to dwa polskie. Nudy. Na I lekcji kończyliśmy lekturę a na drugiej pracowaliśmy w ćwiczeniach. Zapomniałam wziąć z domu :D. Ale w sumie to babka nie była zła :P. Potem w-f. Nie ćwiczyłam. Miałam się uczyć na biologię, ale tak jakoś wyszło, że się w końcu nie uczyłam. Z Jolą paczałyśmy na grę 2 klasy. I na grę mojej klasy i innej 2. Potem biologia i...
NIE BYŁO KARTKÓWKI!
Dziękuje pani ♥♥♥ Uratowała mnie pani przed 0/10 :DD Czy tam na ile to jest punktów ^^.
I rowerkiem do domu, w domu obiadek. Chwila odpoczynku i na komputer, a za chwile muszę ubrać czarne spodnie leginsowate i poćwiczyć grę na wiolonczeli, szczególnie poćwiczyć koncert. Bo dzisiaj do muzycznej jade autobusem. I po lekcji wpadne do biedronki i kupię sobie jedzenie i picie na ...





...na...
J
U
T
R
Z
E
J
S
Z
Ą

W
Y
C
I
E
C
Z
K
Ę
!
!
!






No. Będzie jutro super. Zobaczymy jak mi pójdzie u pana na Celli. Może nie będzie tak źlee. Ale dlaczego ja muszę grać ten głupi Koncert (bez obrazy Vivaldi). Dobra, spadam.

Baj ;**
♥♥♥♥♥♥♥
♥♥♥♥♥♥
♥♥♥♥♥
♥♥♥♥
♥♥♥
♥♥


Takie jedno ze starszych. To znaczy nie tak dawno je robiłam. W sobote :D Jutro biorę aparat. Czekajcie na nowe zdjęcia.


♥♥
♥♥♥
♥♥♥♥
♥♥♥♥♥
♥♥♥♥♥♥
♥♥♥♥♥
♥♥♥♥
♥♥♥
♥♥


wtorek, 22 maja 2012

Wenus, słońce ... i Mc'donald

Hmmm ... jeszcze jutro. I ... wycieczka!
_ _ _____________________________________________________________________________ _ _
Poniedziałek
Do gima rowerkiem. W gimie ... najbardziej pamiętam geografie i w-f i godz. wych. Na geografii sprawdzian. Na w-f ''wskakiwanie'' na ławeczkę przez 5 minut. 206 razy skoczyłam :D. I godz. wych. - gadka o wycieczce. Oczywiście nie tylko, ale to był główny temat.  Potem do muzycznej autobusem. Audycja - na koniec roku mam 2/3 , czyli muszę wyciągnąć na 3. Na teorii dostałam +5 za dyktando sprawdzające. I na celli wszystko oprócz koncertu.
_ _ ___________________________________________________________________________ _ _
Wtorek
Czyli dziś :D
Do gima rowerkiem. Po drodze spotkałam Justynę. O mało nie było gleby, bo nie wiem jakim prawem, ale nasze rowery się zaczepił i przez chwile nie miałam nad nim kontroli :D. W szkole z muzyki dostałam 5/5 za śpiewaną piosenkę z Jolcią. Potem 2 informatyki i ... własna strona internetowa! Oł jea, już wam daje link do mojej. Weźcie udział w ankiecie, plis!
www.lifeteenager.cba.pl
Potem zamiast historii matematyka ( bo pani nasza kochana, uwielbiana przez każdego :D ) na wycieczce. Układanie tangramów, tych co na konkursie matematycznym. Jola i ja robiłyśmy z odpowiedzi :D A ta matematyka była z panią od matmy, która mieszka 3 przystanki wcześniej niż ja :D Potem angielski i dom. Najpierw odprowadziłam Jole, potem Daria do mnie dzwoni i mówi ,,STÓJ!''. Ja się zatrzymałam, zsiadłam z rowera i patrzam gdzie ona jest. Dzwoni do mnie jeszcze raz i pyta się gdzie jestem :D. I jechałam z nią do domu. A potem napisze do niej, może pojadę z nią jutro do gima. I z gima też może :D. Nie wiem. Tak czy siak, jutro mam 5 lekcji, więc wytrzymam.
Jeszcze chór!
No to wróciłam do domu, zjadłam coś, zrobiłam sok sobie i pojechałam do muzykalnej. Na chórze - NIE OPUŚCIŁAM ŻADNEGO CHÓRU W TYM PÓŁROCZU. To jest normalnie nie do uwierzenia! Śpiewaliśmy tam jakieś utwory, ale w sumie połowę lekcji zajęło pani liczenie ile razy kto nie był na chórku. I do domu.
_ _ ___________________________________________________________________________ _ _
Jutro mój plan lekcji wygląda tak:
1. Matematyka s. 33 - o ilę się nie mylę to sprawdzian będzie z proporcji. Łatwy temat.
2. J. polski s. 13 - Lektura, już kończymy ,,Mendel Gdański''. Nudy. Ta książka w ogóle jest nudna!
3. J. polski s. 13 - drugi polski, ćwiczenia i ja :D
4. W-f - Mamy chyba na środkowej części sali, czyli albo Uni - hokej, albo kosz. Ręczna raczej nie.
5. Biologia - sprawdzian z witamin i soli mineralnych. Jak tylko dodam ten wpis, od razu idę się uczyć. Muszę. Chce mieć 4 na koniec. A w przyszłym roku może 5 :)
6. Wiolonczela - ale to dopiero o 18:20. Ale muszę nauczyć się Koncertu, powtórzyć gamę i etiudę, bo teraz już kuć na egzamin, żeby mieć te 3, a jak dobrze pójdzie to 4.
_ _ ___________________________________________________________________________ _ _
A teraz zdjęćka :)
Nom takie O. W kapturku :) Kolejne z sesji ,,Z kapturkiem''

No, takie też O. Sama robiłam, jakby wcale nie widać było mojej ręki. Napisałam to bo niektórzy ludzie (np. taka jedna moja koleżanka z klasy) mówią, że ktoś, np. CAŁKIEM WYMYŚLONY CHŁOPAK robi jej to zdjęcie, choć widać tej osoby rękę trzymającą aparat bądź TELEFON.

Takie przymulaste troche, nie wyszło za ładne. Ale cóż. To zdjęcie oddaje mój dzisiejszy humor :)
Ja się na dziś z wami żegnam. U mnie w Mielcu gorąco, więc i na blogu będzie gorrąco. Mrau ;**

Baj baj ♥♥♥

niedziela, 20 maja 2012

Wycieczka rowerowa :)

Dzisiaj ... niedziela. Tak.? Heh, tak. Byłam z panną Olą w kościele. Stałyśmy w przedsionku. Potem do domu. Obiadek i husiu na huśtawce z siostrzyczką. Potem ... wycieczka rowerowa z tatem. Oto plan:
1. Kapliczka
2. Cmentarz Komunalny
3. Rynek na starówce
4. Majówka u hrabiego w Parku Oborskim - cudny śpiew Oli S. (na końcu posta znajdziecie link do nagranka właśnie tej Oli S.).
5. Dom.
Było fajnie. Właśnie się zdjęcia zgrały, więc zaraz wrzucę. Niestety nie dałam radę uchwycić Oli jak śpiewa, ale mam nadzieję, że hej mielec zrobił jej sesję :). Jeśli tylko będą jej zdjęcia - wrzucam. No normalnie cały czas się zachwycam. Jutro gim. I muzyczna -,-. Cella. -,-. Dobra wrzucam zdjęćka, i będę uczyć się GEOGRAFII. Bo jutro mam sprawdzian. Pozdrawiam panią od geografii. I jeszcze dziś muszę zagrać na celli.Zagadałam się a miałam zdjęcia wrzucać ;) No to wrzucam ;)

Jakby ktoś nie wiedział - tak wygląda Kapliczka na trasie Mielec - Kolbuszowa po remoncie.

Ja i kapliczka :)

Ja i Kapliczka c.d.

Przy zejściu do Kapliczki. Nie zdążyłam się chycić poręczy :)

Kapliczka z daleka.




A oto i śpiewająca Ola S. Posłuchajcie i zachwycajcie się :)

sobota, 19 maja 2012

Jea xD

1004 wyświetlenia. Super :) Oby tak dalej xP.
____________________________________________________________________________________
No to ... długo nie pisałam. Max tekstu i max zdjęć. Zapraszam :)
____________________________________________________________________________________
Poniedziałek
Do szkoły rowerkiem. Ale wiaterr ... -,-. Ale za to w szkole nie najgorzej. Nie pamiętam ocen, ale fajnie było. Chyba. Nie pamiętam. Pojechałam do muzycznej autobusem. Tam się okazało, iż Ewelinka nie ma dzisiaj audycji :P. Czekałam godzinę. FaAajnie było. Sylwia - nasze pójście na kładkę ;P. I ten dziwny chłopak Ani ;P Potem teoria. Dostałam dwa plusy. Jeden za dyktando muzyczne, a drugi za odgadnięcie nuty z dwoma kropkami. Potem cella. Krzyku krzyku było xP. Do domu i trzabyło się pouczyć, lekcje porobić. A no i wiadomość dnia ... WYCIECZKA! Na górę Lubomir do obserwatorium, do zamku w Dębnie i W RAZIE POTRZEBY DO MC'DONALDU. !! Będzie super! Siedze z Jolą ;*
____________________________________________________________________________________
Wtorek
Do szkoły autobusem, bo lejee. Spoko też było. W ogóle nie pamiętam co się wtedy działo. W muzycznej pamiętam: 2 chóry -,-. Jeden na I piętrze, bo auula zajęta. Drugi na parterze, w SL. Same mezzosoprany. Uczyliśmy się nowych piosenek i były ocenki. Kołysanka i Kocham życie - dostałam -5. Także w miarę spoko, ale najlepszaa nie byłam :((. Wróciłam i coś tam powtarzałam tabelkę z hormonami na biologie.
____________________________________________________________________________________
Środa
Do szkoły autobusem, bo deszczyk spada xP. Na biologi sprawdzian, może 3 będzie. Oby :P WDŻWR nie było, więc po 5 lekcjach myk do domku. Pół godziny czekania na autobus. Oj tam oj tam XD. W muzycznej na celli - szkodo godoć.
___________________________________________________________________________________
O, zdjęcia się zgrały :D Z dzisiaj z nudów zrobiłam znów kilkanaście. I jeszcze z tygodnia z telefoniku :P
___________________________________________________________________________________
Czwartek
Autobus, bo pada. :D. Nawet już mi się pełnowartościowymi zdaniami pisać :D. Kuć, kuć i kuć. Nauczycielom się wydaje, że tylko na to mamy czas. Dzisiaj po południu zmieniłam zdanie rodziców, że nie umiem nic zrobić. Zrobiłam śliczny, jasny biszkopt. Sama! Oł jea, udało mi się. Nawet sąsiadka mnie pochwaliła :P. Poszłam spać po północy. Jeszcze grałam na komórce.
___________________________________________________________________________________
Piątek
Ten dzień pamiętam doskonale.
Do szkoły rowerem, bo ładna pogoda. Pierwsza lekcja to angielski, słuchaliśmy piosenki, która Manii się strasznie spodobała i śpiewałam ja i ona ją po lekcji, przy wychodzeniu z sali. Wkurzałam tym Klaudię N. :P. Potem tańce. Z vice dyrektorką w sali!. Gościu był dość surowy. Skończyliśmy czacze i zaczynamy dance coś tam. Proste to :P. Przynajmniej jak narazie. Potem polski, no to 2 prezentacje na temat Marii Konopnickiej. Notatkę w zeszycie zakończyłam cytatem z jej wierszy. Żeby było ładnie :P. Potem matma, i pisanie zadań do zeszytu, bo pani dyktowała. Potem historia - praca w grupach. Fajnie było. Z Jolką, Asią, Klaudią, Darią, Bartkiem i Łukaszem w grupie :D. Słowik tylko przeszkadzał, no ale spoko. Napisałyśmy. NapisaŁYŚMY. Chłopcy raczej się obijali :P. I potem do domu z Klaudią T. Gdy tylko zajechałam do domu. Wielkie sprzątanie. Bo zaraz Klaudia z Kamilą i Damianem przyjeżdżają. No i posprzątaliśmy, umyliśmy podłogi. Karolina się ogarneła. Mama też. Przyjechali. Klaudia się ogarnęła, pojechali. Potem rodzice pojechali. Zostałam ja, Damian i Kamila. Ja jeszcze masy rzeczy do zrobienia, a Damian opiekował się córką (Kamilą). Ogarnęłam sie, zrobiłam wszystkie polecenia. Przyjechali. Potem przyszli goście. I pzyjechali goście. I ból głowy ... okropny. Prawie nie przeżyłam -,-. Pojechali. I nawet o 20:25, zmęczona wszystkim, nie sprzątając koło siebie, przebrałam się w piżamę i poszłam leżeć.
A dlaczego tyle zamieszania.? BO BIERZMOWANIE KAROLINY (MOJEJ SISTER).
___________________________________________________________________________________
Sobota.
Czyli dziś :P
Rano pobudka. Po 7 było jak wstałam. 7L45 dokładnie :P. Potem na zakupy. Do domu. I obijanko. Obijałam się cały dzień. Tylko ogarnęłam wokół siebie. Potem, po 19:00 miały przyjechać Kinga i Klaudia. Ale nie przyjechały. Za to ja grałam w kometke, odbijałam piłką do siatki, skakałam na skakance. Z bratem. Moim bratem. Nie do uwierzenia, co.? I pozbierałam jeszcze z mamą pościel, schowałam mój rower. I do domu. Na komputer. A zaraz spadam spać.
___________________________________________________________________________________
Wszystko mnie boli. Kręgosłup w szczególności. Ale wytrzymam. Musze dodać zdjęcia jeszcze dziś i .................................................................................................................... ops, prawie usnęłam. Dobra, wrzucam zdjęcia zanim usnę. Ale żegnam się z wami. Baj ;*

Zrobione przez Sylwię P. na parkingu koło kładki nad Wisłoką. Komórka, więc głupia i daAaleka jakość :P

Z powrotu ze szkoły, idąc na przystanek. Też telefonem.

Jedzonko mi się przygrzewa, a ja się fotografuję. xD

Naszło mnie na robienie zdjęć w kapturze :P.

Z dzisiaj. Takie O, ale mi się tam podoba. :P

Urzekło mnie to zdjęcie, chociaż nie jest genialnie zrobione xD

Uf, po szkole, ale jeszcze druga xD. Wytrzymam :P

Zdjęcia z kapturem xD

Z dzisiaj. Koło ścianki marzeń :P

I ostatnie zdjęcie. Pozytywne, optymistyczne. Na sam koniec. Żegnam, bo mi kręgosłup wysiądzie :P

niedziela, 13 maja 2012

Bita śmietana, galaretka i posypka

Hejka!
Dzisiaj opisuje tylko dzisiaj i kawałkiem jutro
___________________________________________________________________________________
Dziś obudziłam się o 6, nie no po 6 było. Wzięłam SUDOKU i zaczęłam rozwiązywać. Rozwiązywałam do 9:05, troszkę dłużej xD. Wstałam ubrałam się. I się przebrałam bo mi się nie podobało. Pisałam jeszcze do Oli, czy idziemy do kościoła, ale ta w Tarnowie jest i ma moją książeczkę u siebie w domu -,-. Ale to nic, i tak do kościoła z rodzicami autem pojechałam. Wróciłam, zjadłam obiad. I włączyłam komputer. Ale strasznie miałam ochotę na coś słodkiego, kalorycznego. Więc poszłam do kuchni, popatrzyłam za czymś dobrym i ... znalazłam! 2 galaretki agrestowe, 1 galaretkę wiśniową, bitą śmietanę i posypkę. No i zrobiłam obie agrestowe i wiśniową. Chyba godzinę stygły -,- xD. Jak już przypominały galaretki a nie płyn, zrobiłam bitą śmietanę i dałam na galaretkę. Na to pokrojona w kostkę wiśniowa galaretka i czekoladowa posypka :D. Wszyscy jedli, a ja z uśmiechem paczałam jak oni to jedzą i nie wymiotują po tym xP. Też zjadłam. Ale byłam pełna, że ho ho. Mama umyła potem szklanki, ja obejrzałam trochę telewizji. Przed chwilą zrobiłam zadanie dodatkowe z geografii z tatkiem i internetem. I na necie zostałam. Zaraz muszę zagrać na wiolonczeli, żeby pan jutro nie był zły, w końcu za niedługo egzamin, musze kuć, żeby mieć 4. I na audycje jutro. Mam poprawkę ze słuchawki bo 2 dostałam. Albo nawet 1. Nie pamiętam. W każdym bądź razie musze poprawić. Teraz jeszcze musze posprzątać atlasy bo leżą na łóżku, bo szukałam nazw gór do zad*. I muszę poczytać trochę książki ,,Złudzenie'', którą Pati potraktowała sokiem w piątek. Olu - prawie nie widać. No i oczywiście jedno sudoku przynajmniej jeszcze dziś.
__________________________________________________________________________________
No to na dzisiaj tyle. Zaglądajcie częściej. A, no i będę nagrywać na dyktafonie niektóre rzeczy i tutaj je załączać. No, przynajmniej się postaram. Buziaczki ;**
Ja i moje pole. Dużee xDD Ale fajne. 4 h , a jeszcze ''na Dąbkach'' troszke tego jest. Ale tam nie chodzę na tamto pole.

sobota, 12 maja 2012

Jasiek i ja

Nie pisałam wczoraj, więc nadrabiam.
___________________________________________________________________________________
A więc Piątek :D
No to poszłam do szkoły, ale nie na piechtę bo za daleko. Autobusikiem. Oczywiście do A&K bo coś do żarcia bo nie wzięłam śniadania. Potem do szatni, potem z  Sylwią do sklepu na przeciwko gima. Bo bułkę. I minęło 5 lekcji. A, na tańcach było śmianie!!. ''przewróciłam'' Słowika jak z nim tańczyłam xD. Znaczy się według mnie on się sam przewrócił jak mnie obracał, ale i tak on się wyglebił i winę zwalił na mnie. Wszyscy się śmiali z niego, włącznie ze mną. Potem do domu. Odpoczynek. A, wracałam z moją siostrzyczką po 5 lekcjach. Ale ... w Tesco tylko gadałyśmy, no i po drodze. Tak to albo z Michałem, albo z jej menem xD Andrzejem. Wróciłam, odpoczęłam i do muzycznej. A propo, musze napisać z tyłu zeszytu do teorii ściągę, bo pani powiedziała że jak nie będe miała, to dostanę pałe :D. Potem miałam plan iść z Olą do kościoła, ale napisała mi że nie może i nie idzie. A miała być sesja -,-. No więc sama nie poszłam, bo ona ma moją książeczkę do bierzmowanka. Popołudnie spędziłam przed telewizorem, książką, zadaniami i ... sudoku.
___________________________________________________________________________________
Dzisiaj
Wstałam tak jakoś po 7 chyba. Nie, gdzieś przed. Tak, bo ogarnęłam moje łóżko, ubrałam się, wzięłam sudoku i rozwiązywałam w kuchni xD. Przyjechał mój tata potem i był zły na mojego brata, bo miał podsypać truskawki czy coś w tym stylu. Wiem, że tez miał wykosić trawę bo uroOosła. Czyli w sumie trochę była kłótnia. Potem ... bu ... co było potem ... A!. Karolina i tata pojechali na zakupy (rowerami), a ja z mamą i bratem zostałam w domu. Brat podsypywał truskawki i robił dziury w polu, mama plewiła koło cebulek, a ja sprzątałam w domu. Najpierw w moim pokoju. Znalazłam mój kochany piórnik! Z podstawówki jeszcze, taki wutrzasty :D. I jego bede nosiła do gima, bo jest świetny!. Potem przyjechali ci z zakupów, nic mi dobrego nie kupili. I zaczęła się moja przygoda z Jaśkiem. Tata powiedział mi, żebym poszła z nim w pole sadzić Jaśka. Ja se myśle o co mu biega. A on mi daje fasole. Jak się zaczęłam śmiać xDD. Mój kuzyn jak sadziłam taki tekst:
Co, Jaśka sadzisz.?
No myślałam że rypne na tą ziemie i nigdy tego nie posadze. Tata mi pomógł. Pamiętajcie, jak sadzicie Jaśka, 5 fasol do dziury. Ale było śmianie. Ale jak wiało. W krótkim rękawku i w krótkich spodenkach zamarzłam prawie. Jak skończyłam, szybko do domu i zbieram z siostrą pościel bo była na wywietrzaniu :D. I do tej pory nie wyszłam z domu (odkąd wróciłam z zbierania pościeli xD). Brzydka pogoda. Uff, przestało padać. Przynajmniej tyle. Zrobiłam zadanko dodatkowe z fizyki, z niemca odrobiłam. Także spoko :) Zrobiłam kilka sudoku, oglądnełam Julie - odcinki z całego tygodnia. I na kompiuterek.
__________________________________________________________________________________
Jak widzicie, dużo się opisałam. Dlatego teraz 6 zdjęć. Ja się żegnam, hej! ;*

Takie dziwne to zdjęcie xD

Takie O xD

W tle widać kawałek widoczku z mojego pola.

Popołudnie w moim polu.


Jeszcze z czwartku. Pozytywne :)

Zrobione przez Ole G. :)

czwartek, 10 maja 2012

Magia Avalonu ♥

Ostatnio urzekły mnie książki Aprilynne Pike. Najpierw Ola pożyczyła mi Skrzydła Laurel. Potem, gdy już przeczytałam, pożyczyła mi część drugą, Magia Avalonu. Obie są świetne. Ola - jutro 3 część, 2 już przeczytałam. Mówię wam ... są świetne ♥

Muszę popatrzać za jakimiś innymi książkami tej autorki, może będzie książka na telefon!

W szkole spoko. Nie miałam muzycznej ostatnio. Przynajmniej luz po południu. Wszyscy mówią że fajny ten blog. A ja już miałam go opuścić ...

Okazało się, że Aprilynne Pike napisała tylko te 3 książki.

Szukam książki Alyson Noel. Podobno fajna autorka, wie poszukam czegoś ciekawego.

30 maja - wywiadówka. Proponowane oceny. Mamo nie idź!!

A jutro matma, polski, TAŃCE, angielski i HISTORIA.

Baj ;*

poniedziałek, 7 maja 2012

11:30 ♥♥♥

Ludzie szkoda mi was. Siedzicie w szkole do 15, a ja do 11:30 :P

Haha, jutro moje lekcje trwają 30 minut :D i przerwy 10 minut :D

Dzisiaj wstałam, w szkole prawie spałam. Nudy na lekcjach, ale cóż ... czytałam książkę. I ♥ Skrzydła Laurel (całą serię).

W muzycznej spoko. Moje oceny na teorii to: 5 , -5 , -5 , 6 , + . A z audycji dostałam 2 dzisiaj bo była słuchawka (gościu puszcza muzykę a my mamy napisać kto ten utwór napisał i jak się nazywa).

Zmieniłam wygląd bloga. Ten widok dynamiczny mnie wkurzał ;)

Lece, jutro na polskim lektura ,,Mendel Gdański''. Wczoraj przeczytałam, więc całą książkę pamiętam.

Baj baj ;*

Asia (wysoka blondynka po lewej stronie), Ewelina czyli ja (w środku) i Klaudia (ta po prawej stronie) przy składaniu kwiatów pod Pomnikiem Wolności 3 maja 2012r. reprezentując Gimnazjum nr 2.Zdjęcie z hej.mielec

niedziela, 6 maja 2012

Monday -,-

Jutro poniedziałek. Blee .... -,-

Hej!
Dzisiaj nie byłam w Kościele, bo miałam iść na popołudniu, ale była burza. Olu ... nie bądź zła.

Za to podczas burzy przeczytałam całą lekturę !! Mendel Gdański, więc krótki.

Wczoraj byłam u mojej cioci, dostałam mnóstwo koszulek, sukienki .... hmm, dzisiaj robiłam aż porządek w szaffce. Zmieściło się ;))

Jutro szkoła. 7 lekcji, i ciekawe czy będziemy zdawać bieg na 600m.

Potem muzyczna, ale bez wiolonczeli. Bo pana nie ma. Czyli tylko Audycje i Teoria. I ♥ PSM.

Spadam bo brat mnie zwala -,-.

Żegnajcie i do zobaczenie jutro jeśli się uda. Baj ;*


sobota, 5 maja 2012

U cioci na grillu

Hejka!
No więc dzisiaj mi net nie działał, miałam tylko komórkę do dyspozycji, ale na mojej Nokii 5200 mi blog nie wchodzi -,-
Byłam dzisiaj w Tesco, w Biedronce (tam się jakiś chłopak [na oko w moim wieku albo rok młodszy] się na mnie patrzył -,-). I jeszcze na HT.
Dzisiaj po południu jadę do cioci na grilla (chrzestnej!!). Dostane ubrania (obiecała mi). Jadę rowerkiem z mamusią i tatusiem.
Jak na dzisiaj to tyle. Baj ;*

środa, 2 maja 2012

Święto flagi

Hejka!
Dzisiaj święto flagi. I woOolne!! I fajniee. Przynajmniej można odpocząć.

Nie mam jeszcze planów na dzisiaj, ale już byłam w Mielcu, w Biedronce (takie słodkie reklamówki dają z tą ,,nową'' biedronką), w banku, w Tesco. Mielec prawie zatkany autami, pod A&K na osiedlu nie było miejsca na parkingu. Przed chwilą zjadłam lody orzechowo - truskawkowo - waniliowe z Biedronki :D.

Spadam jak na razie, popracuje nad blogiem, bo mi Klaudia powiedziała jak sobie zrobiła takie fajne tło i wszystko. Link do jej bloga: http://somethinkaboutme.blogspot.com/

Ja ;))





wtorek, 1 maja 2012

Dzień pracy ;))

Rano 6:00 - truskawki (Klaudia chce mi je zjeść, ale jeszcze nie urosły ;DD )
Potem10:00 - podróż do ,,Saja'' po wodę (Cisowiankę), wodę (Żywiec Zdrój) i masło (do omaszczenia pierogów), (teraz Klaudia chce mi zjeść pierogi)
Potem 12:00 - robienie pierogów
14:00 - jedzenie pierogów
15:45  - wyjazd po Klaudie
Za pięć 16 - spotkanie Klaudii za światłami
16:00 - Dojechanie do mojego małego domka
16:10 - malowanie paznokci
16:20 - Klaudia i kura
16:30 - Klaudia i pszczłoosa
16:40 - Klaudia i kogut
16:50 - gra w badbingtona
17:30 - sesja zdjęciowa
18:00 - przyjście do jakże przytulnego mego pokoju i siedzenie na jakże miękkiej podłodze (przez Klaudie)
18:30 - teraz!
No ... i tak mi minął dzień :DD
-Jeszcze nie minął - dorzuciła  Klaudia
-Niechaj ci będzie ;D - odpowiedziałam :D
-Piszesz książkę na tym blogu.? - zapytała ze śmiechem Klaudia
-...-nic nie odpowiedziałam :D
Dobra spadam ;** A jeszcze zdjęcie z dzisiaj!!
Moja kolekcja :D
Część kolekcji Klaudii
Ja :D



Klaudii paznokcie :D
Klaudia, która dobrała się do mojego komputera -,-

 Lecim baj ;*