niedziela, 29 kwietnia 2012
Niedziela
Dziś niedziela. Już 20:00. Do kościoła poszłam z Olą G. - stałyśmy oparte o drzwi. Potem obiad i wczesne popołudnie spędzone z rodzinką. Praktycznie od 15:15 z Olą do 19:15. 4 godziny :). Skakałyśmy na jej trampolinie, bawiłyśmy się z jej bratem ... jeździłyśmy rowerami. Jutro do szkoły, ale na szczęście we Wtorek, Środę, Czwartek, Piątek, Sobotę i Niedziele nie! I super. 3 maja stoje z Asią i Klaudią pod pomnikiem na uroczystościach! Długo, ale damy radę. Jutro tak: angielski - nudy, choć muszę postarać się o 4 na koniec, matematyka - ups, musze zrobić zadanie, geografia - skały, dwa w-f - może pójdziemy na pole albo na koło kortów :D religia - ups, kartkówka!!!! i godzina wychowawcza - nudy. 7 lekcji. Ale za to nie mam wiolonczeli i teorii, czyli idę na audycje i tyle!. Jest super!. Dobra, życzę miłego dnia. Nie zapomnijcie o blogu =) Baj ;*
piątek, 27 kwietnia 2012
Karta graficzna ://
No więc nie pisałam dlatego, że komputera w domu nie miałam, bo mi się zepsuł i nie miałam jak pisać. Teraz oszczędzam komputer, bo i tak nie mogę oglądnąć na nim żadnych filmów, zagrać w grę ... to wszystko przez zepsutą kartę graficzną czy coś takiego. Dopiero po wypłacie mój tata kupi tą kartę (jeśli kupi). Na razie wytrzymam, chociaż widać troszkę zamazane literki. A do pościka zdjęcie z telefonu, kiedy to nie miałam komputera in my house. Dzisiaj w szkole było dość fajnie. Olu G. - ładnie ci w tych okularach ale są jakieś takie dziwne :D. Ale nie są najgorsze. I sorry że nie pisałam i nie dzwoniłam, ale nie mam kasy na koncie, nie gniewasz się.? . Do czytelników mam pytanie: ile może kosztować taka karta graficzna do komputera, takiego z roku 2005. Komputer - nie laptop. Około 100 zł .? Komputerowcy maniacy - pomóżcie!! Pa ;*
wtorek, 24 kwietnia 2012
Deszczykowo ^^
Hah, dzisiaj to był dzień. Rano odwiozłam ( z mamą i tatą) moją siostrę na egzamin (3 klasa gim). Potem zakupy, takie małe. Potem w domku sprzątanie i sadzenie w polu jarzyn. A potem ...
... rower, ja i Klaudia. Najpierw do chińczyka. Ja pier godzina w sklepie (po raz pierwszy). Potem do jej ortodonty. 5 minut i do McDonalda. Motem do jej domu. Jaka zabawa! Najpierw Magic Land jej i moje na fb, potem tańczenie na macie ... hahahahahaha ile przy tym było śmiania! Klaudia na swojego bloga doda filmiki, zobaczycie jak śmiesznie wyglądałam :D. I zaczął padać deszcz, a ja fiu ... do domu na rowerku :D. Zmokłam, mam katar. Ale to nic. Fajnie było. I jeszcze dwa dni wolnego. Ale dzisiaj było śmiania ... powtórzmy to Klaudio kiedyś :D. Dobra, ja lece. Baj ;*
... rower, ja i Klaudia. Najpierw do chińczyka. Ja pier godzina w sklepie (po raz pierwszy). Potem do jej ortodonty. 5 minut i do McDonalda. Motem do jej domu. Jaka zabawa! Najpierw Magic Land jej i moje na fb, potem tańczenie na macie ... hahahahahaha ile przy tym było śmiania! Klaudia na swojego bloga doda filmiki, zobaczycie jak śmiesznie wyglądałam :D. I zaczął padać deszcz, a ja fiu ... do domu na rowerku :D. Zmokłam, mam katar. Ale to nic. Fajnie było. I jeszcze dwa dni wolnego. Ale dzisiaj było śmiania ... powtórzmy to Klaudio kiedyś :D. Dobra, ja lece. Baj ;*
czwartek, 19 kwietnia 2012
A
Dzisiaj poszłam do szkoły dość w dobrym humorze. W szatni zrobiłam zadanie z Polskiego i przepisałam zadanie z matmy. Pierwsza matematyka. Nie było tak źle. Potem religia - wolna. Potem niemiecki - pytanie, 3/5, oddała kartkówki - 4/5. Potem fizyka - kartkówka. Dość dobrze mi poszło. Po fizie w-f to spr, 2/5 :D. Potem Polski. I dom. Jakoś dopiero teraz zjadłam obiad, do tej pory komputerek i fb. Cóż, nie będę tracić tak pięknej pogody - idę na podwórko. Pa ;*
środa, 18 kwietnia 2012
Ta twarz ...
I szła. Szła chodnikiem do szkoły. Było dość wcześnie, około 6:30. Szła i myślała. Ale o czym.? O tej twarzy, którą widziała, gdy leżała na swoim łóżku i nie mogła usnąć. Znów zobaczyła tą twarz, gdy zbliżał się jej chłopak.
-Cześć skarbie - przywitał ją pocałunkiem w policzek.
-Tak słońce, zrobię to co chcesz - odpowiedziała ona. To nie pasowało do przywitania jej chłopaka. Wtedy wyobrażała sobie chłopaka o zielonych oczach, który pyta się jej, czy ta zrobi dla niego wszystko.
-Co?! - wykrzyknął zdziwiony Marcin.
-Oh, przepraszam skarbie. Przez chwilę myślałam ...
-Czyżby o kimś.?
-Nie skarbie. Myślałam gdzie mamy pierwszą lekcję - wymigując się Emilia przytuliła chłopaka, chwyciła za rękę i ciągnąc go ruszyła w kierunku szkoły. Była nieobecna przez wszystkie lekcje. Po lekcji zobaczyła, jak Marcin i koledzy biją młodszego chłopca. I nagle zobaczyła całkiem coś innego. Co.? To, że Marcin też bije chłopca. Ale za użyciem magii. Macha różdżką, wypowiada zaklęcia. Chłopiec umiera. Lecz nagle wizja zniknęła. Znów zobaczyła swoje boisko szkolne. Płaczącego chłopca leżącego na trawniku. Podbiegł do niej Marcin, szturchnął i powiedział:
-Dlaczego jesteś taka nieobecna.?
-Wiesz, nie czuje się zbyt dobrze - odpowiedziała Emilia - chyba pójdę już do domu.
-A co z Kajtkiem.? Mieliśmy dzisiaj pójść do niego na rowery.
-Wiesz, idź sam. Boli mnie głowa.
-Wiesz, jesteś inna niż zwykle.
-Wiesz, czas się zmienia. Ludzie się zmieniają.
-Czy chcesz przez to powiedzieć że ...
-Tak, zrywam z tobą - mówiąc to Emilia była smutna i załamana. Odeszła. I już nie wróciła.
CIĄG DALSZY NASTĄPI
Minął dzień. Jest dobrze. W szkole oddała na matmie badania wyników - 1. Na polskim dość fajnie - przyimki, wykrzykniki i partykuły. W-f - ręczna z panem K. Biologia - sprawdzian, chyba będzie 9/17. Trója. Potem konkurs z matematyki. Koszmar. Na pewno nie przejdziemy z Jolką (bo to konkurs w parach). Dom i potem Dzień Otwarty w moim gimnazjum. Fajnie było :D. Wróciłam. Odpoczęłam. Jestem. Ciekawostka - MCC. Jak na dzisiaj - pa ;*
-Cześć skarbie - przywitał ją pocałunkiem w policzek.
-Tak słońce, zrobię to co chcesz - odpowiedziała ona. To nie pasowało do przywitania jej chłopaka. Wtedy wyobrażała sobie chłopaka o zielonych oczach, który pyta się jej, czy ta zrobi dla niego wszystko.
-Co?! - wykrzyknął zdziwiony Marcin.
-Oh, przepraszam skarbie. Przez chwilę myślałam ...
-Czyżby o kimś.?
-Nie skarbie. Myślałam gdzie mamy pierwszą lekcję - wymigując się Emilia przytuliła chłopaka, chwyciła za rękę i ciągnąc go ruszyła w kierunku szkoły. Była nieobecna przez wszystkie lekcje. Po lekcji zobaczyła, jak Marcin i koledzy biją młodszego chłopca. I nagle zobaczyła całkiem coś innego. Co.? To, że Marcin też bije chłopca. Ale za użyciem magii. Macha różdżką, wypowiada zaklęcia. Chłopiec umiera. Lecz nagle wizja zniknęła. Znów zobaczyła swoje boisko szkolne. Płaczącego chłopca leżącego na trawniku. Podbiegł do niej Marcin, szturchnął i powiedział:
-Dlaczego jesteś taka nieobecna.?
-Wiesz, nie czuje się zbyt dobrze - odpowiedziała Emilia - chyba pójdę już do domu.
-A co z Kajtkiem.? Mieliśmy dzisiaj pójść do niego na rowery.
-Wiesz, idź sam. Boli mnie głowa.
-Wiesz, jesteś inna niż zwykle.
-Wiesz, czas się zmienia. Ludzie się zmieniają.
-Czy chcesz przez to powiedzieć że ...
-Tak, zrywam z tobą - mówiąc to Emilia była smutna i załamana. Odeszła. I już nie wróciła.
CIĄG DALSZY NASTĄPI
Minął dzień. Jest dobrze. W szkole oddała na matmie badania wyników - 1. Na polskim dość fajnie - przyimki, wykrzykniki i partykuły. W-f - ręczna z panem K. Biologia - sprawdzian, chyba będzie 9/17. Trója. Potem konkurs z matematyki. Koszmar. Na pewno nie przejdziemy z Jolką (bo to konkurs w parach). Dom i potem Dzień Otwarty w moim gimnazjum. Fajnie było :D. Wróciłam. Odpoczęłam. Jestem. Ciekawostka - MCC. Jak na dzisiaj - pa ;*
wtorek, 17 kwietnia 2012
Paluszki
Moje biedne paluszki za złotówkę :(. Wszyscy mi je zjedli. No ... prawie wszyscy :D. KLASO IB JEDŹCIE DO OBSERWATORIUM PLISS. Nom. Wczoraj koszmar. Cały czas w szkole gimie i muzykalnej. Dzisiaj polski i sprawdzian ( nie powiem przez kogo! [nie przeze mnie] -,- ). Potem historia. A o 17:30 koncert. Spadam bo gościu patrza. Pa ;* Do zobaczenia po koncercie (albo przed).
niedziela, 15 kwietnia 2012
Dwa smutki na jedno szczęście
Dziś niedziela. Kościół z panną G, powrót z tatusiem autem. Potem do biedronki. Oczywiście kupiłam FRUGO zielone. W biedronce kosztuje nie całe 2 zł, a jest 20% więcej ;) . Obiad i nauka, potem na fb, nauka, potem na blog. Dzisiaj jeszcze muszę nauczyć się z geografii, angielskiego. Z anglika pyta, z geografii może się zgłoszę. MOŻE. Bo chce mieć 4 nie 3. Ale leje ://. Dobra, dzisiaj was nie męczę. Baj ;*
czwartek, 12 kwietnia 2012
Za siedmioma rzekami ...
... żyła Ewelina, ale taka ładna Ewelina. Miała chłopaka, plany na przyszłość, talent. Tsa ... z tego co teraz napisałam, widać że to straszna bajka. Ostatnio nie męczyłam was wpisami. Jakoś tak brakowało mi czasu. Szkoła :/. Niby jeszcze dwa miesiące nauki, ale ja już wszystkiego się uczę, staram poprawić. O ile się nie mylę, to mam zagrożenie z Historii, albo mi 2 wychodzi, coś w tym stylu. Oby jednak to dwa. Za rok obiecuje mieć same piątki. A dziś ... pisanko kartkówki z Niemca - może 3,5/5 będzie. Oddała kartkówki z fizyki - 3/5. Miał być dzisiaj koncert w mojej PSM, ale odwołali, była próba, durna próba. Chociaż fajnie było, GRYZONIU TY MÓJ OLUSIU ;** ♥. Tsa ... minął mi ten dzień. Przepisałam trochę ważniejszych rzeczy z książki do historii żeby się pouczyć. Nie tańczę jutro na tańcach. Nie chce mi się. Wole pouczyć się na historie. Dobra, nie nudzę was dalej. Baj bajki ;*
wtorek, 10 kwietnia 2012
Jakoś tak ... smutno.
Jakoś mi tak dziwnie smutno, nie mam o czym opisywać, więc nie piszę. Dzisiaj przeczytałam moją 7 - stronową lekturę. Kupiłam sobie cheeseburgera w McDonaldzie. Zrobiłam sobie porządek na półce. Muszę jeszcze pouczyć się na biole. Spadam, jakoś tak dzisiaj nic mi się nie chce. Pa ;*
piątek, 6 kwietnia 2012
Nie poddam się
I tak mija trzeci dzień, w którym nic nie pisałam. Nie byłam w ogóle na komputerze. Środa - koncert. Wczoraj - sprzątanie i kościół. Dzisiaj też kościół, ale tylko na chwilę. Za długo, żeby być na całym. Zresztą nasze plany z Olą :). Ubrałam sobie z siostrą dom na świątecznie. Pomalowałyśmy jajka barwnikami. Zjadłyśmy paczkę chipsów z biedronki. Oglądałyśmy badziewne seriale na Disney Channel. I mija ten dzień. Takie nudy ... gdyby jeszcze słonko świeciło. A tutaj pochmurne niebo, deszcz czasem popada. I jeszcze nowy wygląd bloggera. Nie mogę się połapać gdzie co i jak. A, no i zamierzam zmienić wygląd bloga. W końcu ten już trochę siedzi :). Pa ;* (na zdjęciu brzydka jak zawsze ja).
wtorek, 3 kwietnia 2012
Wyciągnij dłonie i chwyć marzenia ...
Muzyka przebiegła dość fajnie. Śpiewaliśmy ,,Zawsze tam gdzie ty'' i ,,Rzeka marzeń''. A na polskim najlepszego dla Oli i coś tam o teatrze. I informatyka, kartka świąteczna z różnymi filtrami w programie Inscape i fb. I oto druga informatyka. Takie nudy ... . Jeszcze historia i angielski. A potem do domu i chór. I jutro koncert. Przeżyjemy!. Dobra, ja spadam bo pan za chwile będzie oceniał kartkę. A, jeszcze coś. Temu komuś ładnie w koszuli ^^). Na zdjęciu moje drzewo, którego już nie ma. Pa ;*
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Bo tak!
Hejka. Zaczynam dziś od tego, że podawałam kartkę na matematyce Oli G. (to piszę specjalnie dla Natalii B. :D) W muzycznej dość fajnie, nie miałam audycji i teorii, więc poszłam na wiolonczelę wcześniej i wróciłam do domu wcześniej. Wróciłam, odrobiłam lekcje i pouczyłam się z angielskiego (chyba po raz pierwszy w tym roku. no, może trzeci). Przed muzyczną kupiłam sobie mulinę żeby robić bransoletki. A jutro dwie godziny chóru ... . Ale wytrzymam, bo z tymi ludźmi da się wytrzymać :). A tak to jutro też w gimie dwie godziny informatyki, czyli coś tutaj napiszę. Powodzenia uczniom klas szóstych na jutro. Dacie radę, ja dałam w tamtym roku, to i wy w tym roku dacie radę. Napisałam historyjkę, może już o niej pisałam tu nawet. Ale nie mogę tu umieścić, bo najpierw musi przeczytać Klaudia N. Na informatyce może przepiszę z zeszytu tu. O właśnie tu, tylko że w następnym poście. Dobra, spadam. Na zdjęciu krople deszczu, w tle kawałek mojego ogródka, czyli jednym słowem Niedziela. Pa ;*
niedziela, 1 kwietnia 2012
Bo pokochałam ten świat, który ma brązowe oczy
Wiecie, przestaje pisać na tym blogu.
PRIMA APRILIS! Hah, dzisiaj jest 1 kwietnia, czyli dzień nabijania się z ludzi. Ale tak nie szkodliwie. Dzisiaj byłam w Kościele na 11:00 z Olą i jej bratem. I byłam u spowiedzi. Zjadłam obiad, odrobiłam lekcje. Muszę się pouczyć z geografii, bo jutro może jest sprawdzian. Ale pogoda dzisiejsza mnie przeraża. Raz wali śniegiem, raz jest grad, raz pada ... Cóż ... ładną mamy zimę tej wiosny. No ale nic. Ja pogody nie wybierałam. Słoneczko wyszło!. Dobrze, ja spadam. Jutro będę miała co opisywać. W końcu muzyczna, i ci faAajni ludzie: Emilka, Ola, Jagoda, Klaudia, Artur, Ania, Paweł. Kocham muzyczną! Pa ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










