sobota, 19 maja 2012

Jea xD

1004 wyświetlenia. Super :) Oby tak dalej xP.
____________________________________________________________________________________
No to ... długo nie pisałam. Max tekstu i max zdjęć. Zapraszam :)
____________________________________________________________________________________
Poniedziałek
Do szkoły rowerkiem. Ale wiaterr ... -,-. Ale za to w szkole nie najgorzej. Nie pamiętam ocen, ale fajnie było. Chyba. Nie pamiętam. Pojechałam do muzycznej autobusem. Tam się okazało, iż Ewelinka nie ma dzisiaj audycji :P. Czekałam godzinę. FaAajnie było. Sylwia - nasze pójście na kładkę ;P. I ten dziwny chłopak Ani ;P Potem teoria. Dostałam dwa plusy. Jeden za dyktando muzyczne, a drugi za odgadnięcie nuty z dwoma kropkami. Potem cella. Krzyku krzyku było xP. Do domu i trzabyło się pouczyć, lekcje porobić. A no i wiadomość dnia ... WYCIECZKA! Na górę Lubomir do obserwatorium, do zamku w Dębnie i W RAZIE POTRZEBY DO MC'DONALDU. !! Będzie super! Siedze z Jolą ;*
____________________________________________________________________________________
Wtorek
Do szkoły autobusem, bo lejee. Spoko też było. W ogóle nie pamiętam co się wtedy działo. W muzycznej pamiętam: 2 chóry -,-. Jeden na I piętrze, bo auula zajęta. Drugi na parterze, w SL. Same mezzosoprany. Uczyliśmy się nowych piosenek i były ocenki. Kołysanka i Kocham życie - dostałam -5. Także w miarę spoko, ale najlepszaa nie byłam :((. Wróciłam i coś tam powtarzałam tabelkę z hormonami na biologie.
____________________________________________________________________________________
Środa
Do szkoły autobusem, bo deszczyk spada xP. Na biologi sprawdzian, może 3 będzie. Oby :P WDŻWR nie było, więc po 5 lekcjach myk do domku. Pół godziny czekania na autobus. Oj tam oj tam XD. W muzycznej na celli - szkodo godoć.
___________________________________________________________________________________
O, zdjęcia się zgrały :D Z dzisiaj z nudów zrobiłam znów kilkanaście. I jeszcze z tygodnia z telefoniku :P
___________________________________________________________________________________
Czwartek
Autobus, bo pada. :D. Nawet już mi się pełnowartościowymi zdaniami pisać :D. Kuć, kuć i kuć. Nauczycielom się wydaje, że tylko na to mamy czas. Dzisiaj po południu zmieniłam zdanie rodziców, że nie umiem nic zrobić. Zrobiłam śliczny, jasny biszkopt. Sama! Oł jea, udało mi się. Nawet sąsiadka mnie pochwaliła :P. Poszłam spać po północy. Jeszcze grałam na komórce.
___________________________________________________________________________________
Piątek
Ten dzień pamiętam doskonale.
Do szkoły rowerem, bo ładna pogoda. Pierwsza lekcja to angielski, słuchaliśmy piosenki, która Manii się strasznie spodobała i śpiewałam ja i ona ją po lekcji, przy wychodzeniu z sali. Wkurzałam tym Klaudię N. :P. Potem tańce. Z vice dyrektorką w sali!. Gościu był dość surowy. Skończyliśmy czacze i zaczynamy dance coś tam. Proste to :P. Przynajmniej jak narazie. Potem polski, no to 2 prezentacje na temat Marii Konopnickiej. Notatkę w zeszycie zakończyłam cytatem z jej wierszy. Żeby było ładnie :P. Potem matma, i pisanie zadań do zeszytu, bo pani dyktowała. Potem historia - praca w grupach. Fajnie było. Z Jolką, Asią, Klaudią, Darią, Bartkiem i Łukaszem w grupie :D. Słowik tylko przeszkadzał, no ale spoko. Napisałyśmy. NapisaŁYŚMY. Chłopcy raczej się obijali :P. I potem do domu z Klaudią T. Gdy tylko zajechałam do domu. Wielkie sprzątanie. Bo zaraz Klaudia z Kamilą i Damianem przyjeżdżają. No i posprzątaliśmy, umyliśmy podłogi. Karolina się ogarneła. Mama też. Przyjechali. Klaudia się ogarnęła, pojechali. Potem rodzice pojechali. Zostałam ja, Damian i Kamila. Ja jeszcze masy rzeczy do zrobienia, a Damian opiekował się córką (Kamilą). Ogarnęłam sie, zrobiłam wszystkie polecenia. Przyjechali. Potem przyszli goście. I pzyjechali goście. I ból głowy ... okropny. Prawie nie przeżyłam -,-. Pojechali. I nawet o 20:25, zmęczona wszystkim, nie sprzątając koło siebie, przebrałam się w piżamę i poszłam leżeć.
A dlaczego tyle zamieszania.? BO BIERZMOWANIE KAROLINY (MOJEJ SISTER).
___________________________________________________________________________________
Sobota.
Czyli dziś :P
Rano pobudka. Po 7 było jak wstałam. 7L45 dokładnie :P. Potem na zakupy. Do domu. I obijanko. Obijałam się cały dzień. Tylko ogarnęłam wokół siebie. Potem, po 19:00 miały przyjechać Kinga i Klaudia. Ale nie przyjechały. Za to ja grałam w kometke, odbijałam piłką do siatki, skakałam na skakance. Z bratem. Moim bratem. Nie do uwierzenia, co.? I pozbierałam jeszcze z mamą pościel, schowałam mój rower. I do domu. Na komputer. A zaraz spadam spać.
___________________________________________________________________________________
Wszystko mnie boli. Kręgosłup w szczególności. Ale wytrzymam. Musze dodać zdjęcia jeszcze dziś i .................................................................................................................... ops, prawie usnęłam. Dobra, wrzucam zdjęcia zanim usnę. Ale żegnam się z wami. Baj ;*

Zrobione przez Sylwię P. na parkingu koło kładki nad Wisłoką. Komórka, więc głupia i daAaleka jakość :P

Z powrotu ze szkoły, idąc na przystanek. Też telefonem.

Jedzonko mi się przygrzewa, a ja się fotografuję. xD

Naszło mnie na robienie zdjęć w kapturze :P.

Z dzisiaj. Takie O, ale mi się tam podoba. :P

Urzekło mnie to zdjęcie, chociaż nie jest genialnie zrobione xD

Uf, po szkole, ale jeszcze druga xD. Wytrzymam :P

Zdjęcia z kapturem xD

Z dzisiaj. Koło ścianki marzeń :P

I ostatnie zdjęcie. Pozytywne, optymistyczne. Na sam koniec. Żegnam, bo mi kręgosłup wysiądzie :P

niedziela, 13 maja 2012

Bita śmietana, galaretka i posypka

Hejka!
Dzisiaj opisuje tylko dzisiaj i kawałkiem jutro
___________________________________________________________________________________
Dziś obudziłam się o 6, nie no po 6 było. Wzięłam SUDOKU i zaczęłam rozwiązywać. Rozwiązywałam do 9:05, troszkę dłużej xD. Wstałam ubrałam się. I się przebrałam bo mi się nie podobało. Pisałam jeszcze do Oli, czy idziemy do kościoła, ale ta w Tarnowie jest i ma moją książeczkę u siebie w domu -,-. Ale to nic, i tak do kościoła z rodzicami autem pojechałam. Wróciłam, zjadłam obiad. I włączyłam komputer. Ale strasznie miałam ochotę na coś słodkiego, kalorycznego. Więc poszłam do kuchni, popatrzyłam za czymś dobrym i ... znalazłam! 2 galaretki agrestowe, 1 galaretkę wiśniową, bitą śmietanę i posypkę. No i zrobiłam obie agrestowe i wiśniową. Chyba godzinę stygły -,- xD. Jak już przypominały galaretki a nie płyn, zrobiłam bitą śmietanę i dałam na galaretkę. Na to pokrojona w kostkę wiśniowa galaretka i czekoladowa posypka :D. Wszyscy jedli, a ja z uśmiechem paczałam jak oni to jedzą i nie wymiotują po tym xP. Też zjadłam. Ale byłam pełna, że ho ho. Mama umyła potem szklanki, ja obejrzałam trochę telewizji. Przed chwilą zrobiłam zadanie dodatkowe z geografii z tatkiem i internetem. I na necie zostałam. Zaraz muszę zagrać na wiolonczeli, żeby pan jutro nie był zły, w końcu za niedługo egzamin, musze kuć, żeby mieć 4. I na audycje jutro. Mam poprawkę ze słuchawki bo 2 dostałam. Albo nawet 1. Nie pamiętam. W każdym bądź razie musze poprawić. Teraz jeszcze musze posprzątać atlasy bo leżą na łóżku, bo szukałam nazw gór do zad*. I muszę poczytać trochę książki ,,Złudzenie'', którą Pati potraktowała sokiem w piątek. Olu - prawie nie widać. No i oczywiście jedno sudoku przynajmniej jeszcze dziś.
__________________________________________________________________________________
No to na dzisiaj tyle. Zaglądajcie częściej. A, no i będę nagrywać na dyktafonie niektóre rzeczy i tutaj je załączać. No, przynajmniej się postaram. Buziaczki ;**
Ja i moje pole. Dużee xDD Ale fajne. 4 h , a jeszcze ''na Dąbkach'' troszke tego jest. Ale tam nie chodzę na tamto pole.

sobota, 12 maja 2012

Jasiek i ja

Nie pisałam wczoraj, więc nadrabiam.
___________________________________________________________________________________
A więc Piątek :D
No to poszłam do szkoły, ale nie na piechtę bo za daleko. Autobusikiem. Oczywiście do A&K bo coś do żarcia bo nie wzięłam śniadania. Potem do szatni, potem z  Sylwią do sklepu na przeciwko gima. Bo bułkę. I minęło 5 lekcji. A, na tańcach było śmianie!!. ''przewróciłam'' Słowika jak z nim tańczyłam xD. Znaczy się według mnie on się sam przewrócił jak mnie obracał, ale i tak on się wyglebił i winę zwalił na mnie. Wszyscy się śmiali z niego, włącznie ze mną. Potem do domu. Odpoczynek. A, wracałam z moją siostrzyczką po 5 lekcjach. Ale ... w Tesco tylko gadałyśmy, no i po drodze. Tak to albo z Michałem, albo z jej menem xD Andrzejem. Wróciłam, odpoczęłam i do muzycznej. A propo, musze napisać z tyłu zeszytu do teorii ściągę, bo pani powiedziała że jak nie będe miała, to dostanę pałe :D. Potem miałam plan iść z Olą do kościoła, ale napisała mi że nie może i nie idzie. A miała być sesja -,-. No więc sama nie poszłam, bo ona ma moją książeczkę do bierzmowanka. Popołudnie spędziłam przed telewizorem, książką, zadaniami i ... sudoku.
___________________________________________________________________________________
Dzisiaj
Wstałam tak jakoś po 7 chyba. Nie, gdzieś przed. Tak, bo ogarnęłam moje łóżko, ubrałam się, wzięłam sudoku i rozwiązywałam w kuchni xD. Przyjechał mój tata potem i był zły na mojego brata, bo miał podsypać truskawki czy coś w tym stylu. Wiem, że tez miał wykosić trawę bo uroOosła. Czyli w sumie trochę była kłótnia. Potem ... bu ... co było potem ... A!. Karolina i tata pojechali na zakupy (rowerami), a ja z mamą i bratem zostałam w domu. Brat podsypywał truskawki i robił dziury w polu, mama plewiła koło cebulek, a ja sprzątałam w domu. Najpierw w moim pokoju. Znalazłam mój kochany piórnik! Z podstawówki jeszcze, taki wutrzasty :D. I jego bede nosiła do gima, bo jest świetny!. Potem przyjechali ci z zakupów, nic mi dobrego nie kupili. I zaczęła się moja przygoda z Jaśkiem. Tata powiedział mi, żebym poszła z nim w pole sadzić Jaśka. Ja se myśle o co mu biega. A on mi daje fasole. Jak się zaczęłam śmiać xDD. Mój kuzyn jak sadziłam taki tekst:
Co, Jaśka sadzisz.?
No myślałam że rypne na tą ziemie i nigdy tego nie posadze. Tata mi pomógł. Pamiętajcie, jak sadzicie Jaśka, 5 fasol do dziury. Ale było śmianie. Ale jak wiało. W krótkim rękawku i w krótkich spodenkach zamarzłam prawie. Jak skończyłam, szybko do domu i zbieram z siostrą pościel bo była na wywietrzaniu :D. I do tej pory nie wyszłam z domu (odkąd wróciłam z zbierania pościeli xD). Brzydka pogoda. Uff, przestało padać. Przynajmniej tyle. Zrobiłam zadanko dodatkowe z fizyki, z niemca odrobiłam. Także spoko :) Zrobiłam kilka sudoku, oglądnełam Julie - odcinki z całego tygodnia. I na kompiuterek.
__________________________________________________________________________________
Jak widzicie, dużo się opisałam. Dlatego teraz 6 zdjęć. Ja się żegnam, hej! ;*

Takie dziwne to zdjęcie xD

Takie O xD

W tle widać kawałek widoczku z mojego pola.

Popołudnie w moim polu.


Jeszcze z czwartku. Pozytywne :)

Zrobione przez Ole G. :)

czwartek, 10 maja 2012

Magia Avalonu ♥

Ostatnio urzekły mnie książki Aprilynne Pike. Najpierw Ola pożyczyła mi Skrzydła Laurel. Potem, gdy już przeczytałam, pożyczyła mi część drugą, Magia Avalonu. Obie są świetne. Ola - jutro 3 część, 2 już przeczytałam. Mówię wam ... są świetne ♥

Muszę popatrzać za jakimiś innymi książkami tej autorki, może będzie książka na telefon!

W szkole spoko. Nie miałam muzycznej ostatnio. Przynajmniej luz po południu. Wszyscy mówią że fajny ten blog. A ja już miałam go opuścić ...

Okazało się, że Aprilynne Pike napisała tylko te 3 książki.

Szukam książki Alyson Noel. Podobno fajna autorka, wie poszukam czegoś ciekawego.

30 maja - wywiadówka. Proponowane oceny. Mamo nie idź!!

A jutro matma, polski, TAŃCE, angielski i HISTORIA.

Baj ;*

poniedziałek, 7 maja 2012

11:30 ♥♥♥

Ludzie szkoda mi was. Siedzicie w szkole do 15, a ja do 11:30 :P

Haha, jutro moje lekcje trwają 30 minut :D i przerwy 10 minut :D

Dzisiaj wstałam, w szkole prawie spałam. Nudy na lekcjach, ale cóż ... czytałam książkę. I ♥ Skrzydła Laurel (całą serię).

W muzycznej spoko. Moje oceny na teorii to: 5 , -5 , -5 , 6 , + . A z audycji dostałam 2 dzisiaj bo była słuchawka (gościu puszcza muzykę a my mamy napisać kto ten utwór napisał i jak się nazywa).

Zmieniłam wygląd bloga. Ten widok dynamiczny mnie wkurzał ;)

Lece, jutro na polskim lektura ,,Mendel Gdański''. Wczoraj przeczytałam, więc całą książkę pamiętam.

Baj baj ;*

Asia (wysoka blondynka po lewej stronie), Ewelina czyli ja (w środku) i Klaudia (ta po prawej stronie) przy składaniu kwiatów pod Pomnikiem Wolności 3 maja 2012r. reprezentując Gimnazjum nr 2.Zdjęcie z hej.mielec

niedziela, 6 maja 2012

Monday -,-

Jutro poniedziałek. Blee .... -,-

Hej!
Dzisiaj nie byłam w Kościele, bo miałam iść na popołudniu, ale była burza. Olu ... nie bądź zła.

Za to podczas burzy przeczytałam całą lekturę !! Mendel Gdański, więc krótki.

Wczoraj byłam u mojej cioci, dostałam mnóstwo koszulek, sukienki .... hmm, dzisiaj robiłam aż porządek w szaffce. Zmieściło się ;))

Jutro szkoła. 7 lekcji, i ciekawe czy będziemy zdawać bieg na 600m.

Potem muzyczna, ale bez wiolonczeli. Bo pana nie ma. Czyli tylko Audycje i Teoria. I ♥ PSM.

Spadam bo brat mnie zwala -,-.

Żegnajcie i do zobaczenie jutro jeśli się uda. Baj ;*


sobota, 5 maja 2012

U cioci na grillu

Hejka!
No więc dzisiaj mi net nie działał, miałam tylko komórkę do dyspozycji, ale na mojej Nokii 5200 mi blog nie wchodzi -,-
Byłam dzisiaj w Tesco, w Biedronce (tam się jakiś chłopak [na oko w moim wieku albo rok młodszy] się na mnie patrzył -,-). I jeszcze na HT.
Dzisiaj po południu jadę do cioci na grilla (chrzestnej!!). Dostane ubrania (obiecała mi). Jadę rowerkiem z mamusią i tatusiem.
Jak na dzisiaj to tyle. Baj ;*